Słowa kluczowe: teoria ewolucji, ewolucjonizm, systematyka organizmow
Systematyka - skąd te zmiany?
Karol Sabath
26.X.2003
2
Wreszcie kolejna kategoria zmian to zmiany nazewnictwa wynikające z formalnych przepisów międzynarodowych kodeksów nazewnictwa biologicznego (przede wszystkim zoologicznego ICZN, botanicznego ICBN, ale także bakteriologicznego czy wirusologicznego).
Takie formalne zmiany dotyczą zarówno nazw rodzajowych i gatunkowych, jak i mianownictwa taksonów wysokiego rzędu. W przypadku gatunków i rodzajów najczęściej mamy do czynienia z egzekwowaniem zasady priorytetu i zastępowaniem młodszych (często popularnych) synonimów przez starsze nazwy mające pierwszeństwo. W ten sposób np. lancetnik zmienił nazwę z Amphioxus na Branchiostoma, a brontozaur na apatozaura (nazwa Apatosaurus była o 2 lata starsza niż Brontosaurus).
Zasada priorytetu nie obowiązuje sztywno w przypadku taksonów wyższego rzędu, ale za to każda zmiana rangi taksonu skutkuje zmianą końcówki nazwy łacińskiej - np. włączenie jakiegoś rzędu do innego - powiedzmy chruścieli (Ralliformes) do żurawi (Gruiformes) - zdegradowało je do rodziny Rallidae. Podobnie w zależności od tego, czy rozpatrujemy sinice jako prokarionty, czy jako glony właściwa będzie końcówka zalecana przez kodeks nazewnictwa bakteryjnego albo botanicznego (Cyanobacteria albo Cyanophycae).
Analogicznie dzieje się z protistami (można je nazywać zgodnie z kodeksem botanicznym albo zoologicznym): np. bruzdnice to Dinophyceae albo Dinoflagellata (przy okazji mamy do czynienia z jeszcze jedną rozbieżnością: kodeks botaniczny zaleca pisanie kursywą wszystkich nazw taksonomicznych, a zoologiczny - tylko objętych działaniem zasady priorytetu, tj. od rodzaju w dół.
W nauczaniu biologii trzeba się więc pogodzić ze zmianami w ujęciach systematycznych i w razie potrzeby tłumaczyć uczniom, z czego one wynikają. W szczególności wyłania się potrzeba rozróżniania między systematyką formalną, głównie na użytek biologów, która stara się możliwie wiernie odwzorować relacje pokrewieństw ewolucyjnych między taksonami (bez względu na poziom różnic fenotypowych jakie pojawiły się u wyspecjalizowanych podgrup), a potocznymi klasyfikacjami (często bliższymi tradycyjnym podziałom). Te tradycyjne podziały bywają często użyteczne także dla ekologów, leśników itp. (wygodniej jest używać kategorii: glony, plankton zwierzęcy, ryby niż każdorazowo wymieniać formalne taksony należące do poszczególnych grup). Uczniowie nie zainteresowani biologią nie muszą (i nie powinni) śledzić szczegółowych przemian w specjalistycznej literaturze systematycznej - wystarczy im potoczna klasyfikacja i wiedza o tym, że specjaliści posługują się własną, bardzie wyrafinowaną systematyką, dostępną w razie potrzeby np. w internecie.
Różnicę między potocznym a naukowym myśleniem od klasyfikacji można zilustrować na przykładzie psowatych. Są one bardzo blisko spokrewnione ze sobą - tworzą zwarty klad i naturalną jednostkę systematyczną. Wilki, szakale i lisy stanowią gatunki oddzielone od siebie paroma milionami lat odrębnej ewolucji. Psy domowe wywodzą się z wilków udomowionych zaledwie przed parudziesięcioma tysiącami lat. Poszczególne rasy zostały wyselekcjonowane w ostatnich stuleciach. Ewolucja morfologiczna psa była więc o wiele szybsza niż jego dzikich kuzynów. Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że lisy i szakale są ze sobą spokrewnione o wiele bliżej niż np. jamnik i dalmatyńczyk albo pudel i rottweiler.
Jednak analiza genetyczna wykaże od razu, że poziom różnic DNA między rasami psów jest niższy niż między gatunkami psowatych podobnych do siebie z wyglądu. Po drugie, uczniowie zapytani o pokrewieństwo między np. ratlerkiem, owczarkiem niemieckim czy husky i wilkiem mogą ulec pokusie wskazania na bliższe pokrewieństwo między "wilczurowatymi" psami a wilkami niż między "wilczurami" a pieskami kanapowymi. To jest właśnie klasyfikacja potoczna.
Tymczasem w istocie - i wbrew intuicji - wilczur jest bliżej spokrewniony z ratlerkiem (ma z nim bliższego wspólnego przodka) mimo fenotypowej bliskości do formy wyjściowej. Dlatego poprawna klasyfikacja łączy wszelkie rasy psów w takson węższy niż ten, do którego należą także wilki.
Z analogiczną sytuacją mamy do czynienia także w przypadku np. ludzi i małp człekokształtnych (szympans jest z nami spokrewniony bliżej niż z gorylem i orangutanem, ale zwracamy uwagę raczej na różnice fenotypowe związane z szybką ewolucją człowieka niż na realny stopień pokrewieństwa) czy gadów i ptaków (krokodyle są bliżej spokrewnione z ptakami przez wspólnych archozaurowych przodków z początków ery mezozoicznej niż np. z żółwiami, ale zaliczamy je do gadów, bo nie mają cech nabytych przez ptaki w związku z przystosowaniem do lotu). Z kladystycznego punktu widzenia mamy tu do czynienia z grupami parafiletycznymi.
|