Słowa kluczowe: modelowanie ewolucji, algorytmy ewolucyjne, sztuczne życie
Wirtualne światy i ich mieszkańcy
Arleta Piwowarczyk
15.I.2004
2
Cały ten przedziwny świat i jego mieszkańcy został stworzony po to, aby umożliwić wiele niebanalnych eksperymentów ze zróżnicowanymi formami życia. W tworzeniu stworków jest dopuszczalna wielka dowolność, można samemu zaprojektować i własnoręcznie "wykonać" framsticka według swojego pomysłu, następnie umieścić go w odpowiednim środowisku (na lądzie lub w wodzie) i obserwować jego ewolucję. Możliwe jest dobranie szczegółowych kryteriów, ku którym będzie ona zmierzała. Najprostszymi kryteriami, jakie można dobrać w pewnych eksperymentach są: wielkość osobnika, jego wysokość i prędkość poruszania. Można nie definiować żadnych kryteriów i wtedy będziemy mieli do czynienia z ewolucją nieukierunkowaną, a wiec podobną do tej, jaka przebiega w naszym realnym, biologicznym świecie. Wówczas możemy liczyć na zaskakujące efekty i bardzo ciekawe doświadczenia. Ilość kombinacji, kształtów ciała oraz indywidualnych rozwiązań jest niemal nieograniczona, dlatego praca z programem jest tak fascynująca.
Bardzo istotną zaletą programu jest wizualizacja, prezentująca trójwymiarowy, wirtualny świat: płaski i górzysty teren z piaszczystą powierzchnią oraz wodne głębiny. Pomiędzy poszczególnymi osobnikami dochodzi niekiedy do "bardzo bliskich spotkań" - kolizji, które, wedle naszego życzenia, mogą być destrukcyjne lub nie. Innymi słowy, w wyniku destrukcyjnego zderzenia dwóch patyczaków, jeden z nich może umrzeć lub może wyjść z tej opresji jedynie mocno poturbowany. Niedestrukcyjne kolizje oznaczają jedynie wzajemne przesuwanie organizmów. Dopuszczalna jest również ingerencja użytkownika w symulowany świat. Można przy pomocy specjalnej 'łapki' przenosić robaczki, umieszczać w świecie porcje (kulki) energii oraz ożywiać i uśmiercać stworzenia.
Rysunek 5. Łapka, która umożliwia przemieszczanie stworka w dowolne miejsce świata.
Przygoda we framstickowym świecie może okazać się początkiem wielu cennych obserwacji, które doprowadzą do wnikliwych analiz mechanizmu ewolucji i pozwolą na wysnucie interesujących wniosków. Sam fakt tworzenia, obserwowania wyewoluowanych stworzeń jest niezwykle absorbującym zajęciem. Program jest ciągle ulepszany, wzbogacany o nowe elementy.
System Framsticks jest jednym z najlepszych przykładów sztucznego życia, ale oczywiście nie jedynym, jeżeli chodzi o symulację i ewolucję organizmów. Dziedzina sztucznego życia rozwija się bardzo dynamicznie. Aby się o tym przekonać wystarczy zajrzeć do światowej sieci i poszukać odnośników do tego właśnie zagadnienia (ang. artifcial life). Istnieje bardzo pokaźna ilość mniejszych i większych programów, które umożliwiają symulację, bądź ewolucję stworzonych sztucznie organizmów.
Refleksyjny i dociekliwy Czytelnik zapyta: wszystko to brzmi bardzo ekscytująco, ale jakie ma praktyczne zastosowanie? Czy to tylko rozwijająca umysł zabawa, czy też posiadające większy sens naukowy i utylitarny narzędzie? Słuszność jest po jednej i po drugiej stronie. Doświadczenia, eksperymenty, obserwacje dostarczają rozrywki, zabawy, ale jeżeli komuś nie wystarcza takie zastosowanie programu, może zaangażować się znacznie głębiej. Symulacje sztucznego życia służą przede wszystkim biologii. Są narzędziem przy próbach wywoływania pewnego typu zjawisk, które występują w rzeczywistości, co pozwala podtrzymywać lub obalać różne hipotezy. Zwiększająca się ciągle moc obliczeniowa komputerów umożliwia coraz bardziej skomplikowane symulacje, o rosnącym stopniu złożoności. Opisywany wyżej program Framsticks jest obecnie używany na całym świecie: w laboratoriach, na uniwersytetach - przede wszystkim w celach naukowych, dydaktycznych oraz w domowym zaciszu wielu użytkowników. Własne eksperymenty, z samodzielnie wyhodowanymi stworkami to źródło wielkiej satysfakcji. Aby docenić możliwości programu, najlepiej zajrzeć na stronę www.frams.alife.pl i pozwolić, by ten zadziwiający i niezwykle interesujący świat mógł zaistnieć także w naszym komputerze.
Dziedzina sztucznego życia nieustannie się rozwija i dostarcza wciąż bardzo ciekawych i zaskakujących rozwiązań. Warto przekonać się o tym bezpośrednio - przeprowadzając własne doświadczenia. Mogą one odkryć wiele tajemnic - nie tylko wirtualnego świata.
|