Słowa kluczowe: antropogeneza, powstanie czlowieka, ewolucja
Antropogeneza u progu XXI wieku
Karol Sabath
18.X.2003
Od czasu napisania przez Karola Darwina książki "O pochodzeniu człowieka" przed 130 laty, badanie pochodzenia człowieka, czyli antropogenezy [gr. ánthrôpos człowiek, génesis pochodzenie] fascynuje badaczy i szerokie kręgi laików. Pierwsze wnioski budowano wyłącznie na podstawie porównań anatomii i zachowań człowieka i innych naczelnych. Pozwoliło to już Darwinowi (mimo braku jakichkolwiek znalezisk kopalnych) trafnie domyślić się, że naszymi najbliższymi krewnymi są afrykańskie małpy człekokształtne, a i korzeni naszego rodu należy szukać na Czarnym Lądzie.
Dopiero następne stulecie pozwoliło rozpoznać zapis kopalny ewolucji hominidów (pierwszymi głośnymi odkryciami były znaleziska "pitekantropa", czyli "małpoluda wyprostowanego" na Jawie, dokonane w latach 90. XIX wieku przez Eugene Dubois).
Rozwój paleoantropologii w XX wieku pozwolił rozpoznać wiele nowych obszarów - poznano paleolitycznych mieszkańców Europy, Bliskiego i Dalekiego Wschodu, a zwłaszcza Afryki.
W 1925 roku Raymond Dart opisał pierwszego australopiteka, a minione półwiecze przyniosło mnóstwo znalezisk z Afryki Południowej i Wschodniej (niebagatelne są tu zasługi rodziny Leakeyów - Louisa, Mary i Richarda). Dzięki temu nasza galeria przodków wzbogaciła się o kolejne postaci - do najnowszych odkryć należą najstarsze hominidy - sahelantrop, orrorin - a także keniantrop, opisane na przełomie tysiącleci.
Równolegle poczyniono wyraźny postęp w badaniach terenowych nad życiem i zachowaniami naczelnych, w tym człekokształtnych - m.in. Louis Leakey nakłonił Dian Fossey (bohaterkę filmu "Goryle we mgle", Mofat 1996), Jane Goodall (1997) i Birute Galdikas do podjęcia długofalowych obserwacji goryli, szympansów i orangutanów.
Kolejnym źródłem informacji okazały się metody molekularne, zwłaszcza odkąd opanowano wydajne powielanie i sekwencjonowanie DNA. Dzięki temu udało się niezależnie prześledzić relacje pokrewieństw między współczesnymi gatunkami naczelnych, a także sformułować tezę o niedawnym rodowodzie wszystkich współczesnych populacji ludzkich (tzw. hipoteza "Ewy mitochondrialnej" głosi, że dzisiejsza ludzkość wywodzi się od ostatniego wspólnego przodka żyjącego niewiele ponad 100 tys. lat temu, a lokalne populacje praludzi z późnej epoki lodowcowej (np. europejskich neandertalczyków) zostały wyparte przez imigrantów z Afryki.
Nowości paleoantropologiczne
Rosnące tempo nowych odkryć, mnogość badaczy i konkurencyjnych hipotez, a także powolność upowszechniania się niektórych koncepcji poza środowiskiem specjalistów sprawiają, że podręczniki szkolne i inne źródła niespecjalistyczne - np. prasa popularnonaukowa, a nawet dostępna w bibliotekach starsza literatura fachowa zawiera informacje nieaktualne i przestarzałe.
Warto zatem naszkicować ważniejsze zmiany w rozumieniu antropogenezy u progu wieku XXI na tle wizji sprzed, powiedzmy ćwierćwiecza, pokutującej tu i ówdzie w nowszych opracowaniach bezkrytycznie powielających tradycyjne źródła (przeważnie zresztą też podające już wiadomości z drugiej ręki). Oczywiście, trzeba się zastrzec, że i dzisiejszy stan poglądów jest siłą rzeczy prowizoryczny, jak całe poznanie naukowe otwarty na modyfikacje w wyniku pojawiania się nowych danych i koncepcji.
|