GENETYKA WRÓG KREACJONIZMU
Paweł Poręba
1.XI.2002
2
> Na przykład Darwinowska teoria doboru naturalnego, o
> której ostatnio wykazano, że pozbawiona jest znaczenia
> ze względu na swoją kołową naturę, przetrwała w praktyce
> z powodu braku rywalki". [1]
To chyba jakiś błąd w tłumaczeniu? Kołowa natura? Cóż ta obelga miała znaczyć? W każdym razie znów ktoś próbuje twierdzić, że jakoby "wykazano błędność teorii ewolucji". Nie wykazano.
> Mówię "ponownego", ponieważ nowoczesna nauka została
> pierwotnie rozwinięta przez kreacjonistów, którzy
> wiedzieli, że racjonalny Bóg stworzył racjonalny
> Wszechświat i że racjonalny człowiek mógłby, poprzez
> obserwację, eksperymenty i rozum, dowiedzieć się wiele
> na temat stworzenia.
W istocie istnienie wielkiej ilości przykładów błędów jakie ewolucja popełniła, ślepych uliczek, czy nieracjonalnych rozwiązań, jakie znajdujemy w organizmach żywych, są wskazówką, że nie zostały one zaprojektowane przez INTELIGENTNEGO projektanta, a przez bezmyślny i nie przewidujący proces. Taki jakim jest ewolucja. Przykładami takich nieracjonalnych rozwiązań są: budowa oka kręgowców, skrzyżowanie dróg oddechowych i pokarmowych, ewolucja fląder i wiele innych.
> Przedstawmy teraz próbkę świadectwa pochodzącego z
> genetyki, które pozwala nam rozwinąć nową biologię
> opartą raczej na stworzeniu niż ewolucji. Pomocne może
> być zorganizowanie tego świadectwa w postaci czterech
> źródeł zmienności: środowisko, rekombinacja, mutacja i
> stworzenie. Połączenie tych czterech źródeł może
> wyjaśnić wszelkie różnice występujące między dwoma
> organizmami.
> Środowisko
> Przez środowisko rozumiem całość zewnętrznych czynników
> wpływających na organizm w okresie jego życia. Na
> przykład ktoś może mieć ciemniejszą skórę, ponieważ po
> prostu więcej przebywa na świetle słonecznym. Albo ktoś
> może mieć większe muskuły, ponieważ więcej ćwiczy. Albo
> ktoś może charakteryzować się większą odpornością na
> chorobę, gdyż prawidłowo się odżywia. Tego typu
> zmienność wywołana przez środowisko może być bardzo
> ważna dla jednostki. Ale nie ma ona żadnego znaczenia
> dla historii życia, ponieważ ginie ona wraz z ich
> właścicielem; takie cechy się nie dziedziczą. W połowie
> XIX stulecia niektórzy z uczonych, którzy odrzucili
> Stwórcę, wierzyli, że zmienność wywołana przez
> środowisko może być dziedziczona. Karol Darwin
> zaakceptował ten błąd, a to bez wątpienia ułatwiło mu
> wiarę, że jeden organizm może zmienić się w inny. W ten
> sposób wyjaśniał on pochodzenie długiej szyi żyrafy:
> "odziedziczone rezultaty zwiększonego używania
> narządów". [2] W okresach zmniejszonych dostaw żywności,
> żyrafy wyciągałyby swoje szyje do wyżej położonych
> liści, a te dłuższe szyje przekazywane miały być
> potomstwu.
W istocie to jest pogląd Lamarcka, konkurenta Darwina. Darwin zaproponował zgoła odmienny mechanizm: losowych mutacji selekcjonowanych przez dobór. Darwin tego mechanizmu nie odrzucił stanowczo, bo nie miał po temu odpowiednio silnych argumentów. Dzisiaj mamy.
> Badacza świata ożywionego, przyjmującego stworzenie, nie
> kusi popadnięcie w ten błąd, ponieważ doskonałe
> stworzenie zawiera już zmienności, możliwość odmian bez
> konieczności powstawania nowych.
> Rekombinacja
> Drugim źródłem zmienności jest rekombinacja. Obejmuje
> ona tasowanie genów i jest powodem, dlaczego dzieci
> bardzo są podobne do swoich rodziców, ale nie są
> dokładnie takie, jak oni. Odkrycie zasady rekombinacji
> było wielkich wkładem Grzegorza Mendla do genetyki.
> Mendel badał siedem par cech w groszku ogrodowym.
> Pokazał, że podczas gdy cechy mogą być przez jedno
> pokolenie ukryte, to nigdy nie giną. A kiedy nowe cechy
> się pojawiają, to jest tak dlatego, że czynniki
> genetyczne były w nich zawsze obecne. Rekombinacja
> umożliwia ograniczoną zmienność wewnątrz stworzonych
> rodzajów. Ale jest to ograniczona zmienność, ponieważ
> prawie cała zmienność tworzona jest przez tasowanie
> genów, jakie już są obecne. Kilka przykładów może nam
> pomóc ocenić ograniczoną naturę zmienności przez
> rekombinację. Oczywiście dokładnie tak jest.
> Dobrym przykładem jest burak cukrowy. Od 1800 roku
> hodowcy roślin chcieli zwiększyć zawartość cukru w
> buraku cukrowym. Odnieśli wielki sukces. Ponad 74 lat
> selektywnej hodowli umożliwiło zwiększenie zawartości
> cukru z 6% do 17%. Ale wówczas postęp się zatrzymał i
> dalsza selekcja nie zwiększyła zawartości cukru.
> Dlaczego? Po prostu dlatego, gdyż wszystkie geny,
> odpowiedzialne za produkcję cukru, zostały zebrane w
> jednej odmianie i dalszy postęp był już niemożliwy.
Oczywiście tak jest.
Selekcja działająca na pewną pulę genetyczną, wybiera z niej pewien podzbiór, aż doprowadza do sytuacji, w której mamy populację homozygotyczną w danym locus (czy w danych locus dla cechy wielogenowej) wtedy ewolucja DRASTYCZNIE ZWALNIA, bo nie może bazować na już istniejących allelach, a tylko na nowo powstałych, rzadkich mutacjach. Niemniej - postępuje dalej, czego DOWODZĄ liczne eksperymenty laboratoryjne oraz odmiany uprawne uzyskane dzięki MUTACJOM wywołanym promieniowaniem.
|