ewolucja Artykuly

   wprowadzenie
   blog
   artykuły
      Teoria
      Biogeneza
      Filozofia
      Geologia
      Paleontologia
      Antropogeneza
      Genetyka
      Faktoidy
      Archiwum KS
      Behawior
      Modelowanie
   kreacjonizm
   e-WWWolucja
   forum
   literatura
   ludzie
   słowniczek
   varia
   mapa serwisu
   English info

szukaj w serwisie




GENETYKA
WRÓG KREACJONIZMU

Paweł Poręba   
1.XI.2002    
 4  

> Czy istnieją korzystne mutacje? Niestety, muszę odejść
> od moich kreacjonistycznych kolegów, którzy utrzymują,
> że ich wystąpienie jest niemożliwe. Korzystna mutacja to
> po prostu taka mutacja, która umożliwia wydać na świat
> więcej potomstwa w przyszłych pokoleniach, niż robią to
> te organizmy, którym brak tej mutacji. Na przykład w
> 1914 roku wystąpiła na Florydzie mutacja pomidora, który
> spowodowała zmianę w jego wzroście, powodując że
> pomidory było dużo łatwiej zbierać. Mutacja ta
> rozprzestrzeniła się w uprawach pomidorów wskutek
> aktywności człowieka. Mutacja zwiększające odporność na
> antybiotyki u bakterii jest z pewnością korzystna dla
> tych bakterii, których środowisko jest nasycone
> antybiotykami.

A więc pomimo tych długich tyrad trzeba się przyznać: tak, bywają korzystne mutacje. Tak, ewolucja może przebiegać po wyczerpaniu istniejącej zmienności, tyle, że przebiega wolniej, bo korzystne mutacje pojawiają się stosunkowo rzadko. Ale nie ma żadnego dla niej ograniczenia, które byłoby sugerowane, przez te fragmenty o buraku cukrowym.


> Oczywiście, żaden z tych typów mutacji nie ma znaczenia,
> jeśli chodzi o pomysł przekształcania się jednego
> rodzaju organizmu w inny.

Czyżby? To rozważmy taką sytuację: część populacji została oddzielona od reszty. Działa na nią oczywiście dobór, pojawiają się mutacje. Z czasem ta oddzielona podpopulacjia różni się coraz bardziej od pierwotnej. W rozdzielonych populacjach dobór może działać w innych kierunkach.
Np. podpopulacja słoni na Madagaskarze ewoluowała w kierunku ZMNIEJSZENIA rozmiarów. Czynnikiem selekcyjnym który wymusza duże rozmiary, są drapieżniki, a tych na Madagaskarze zabrakło. I słonie tam ewoluowały aż osiągnęły rozmiary godne dużego psa...

I im dłużej te populacje będą ewoluować niezależnie, tym bardziej będą się różnić. A jak będą się już różnić odpowiednio wyraźnie, to zostaną uznane za inny gatunek: będą innymi gatunkami. Albo wyobraźmy sobie jednorodną populację na którą taka selekcja działa.
W przeciągu całkiem niewielu pokoleń może powstać organizm np. kilka razy większy, mający inny kościec, inne nisze ekologiczne... w istocie w materiale kopalnym wyróżniony jako INNY ORGANIZM, inny gatunek. I BĘDĄCY innym gatunkiem.


> Ważniejszym typem zmiany jest zmniejszenie lub utrata > jakiejś struktury lub funkcji.

Dlaczego ważniejszym?
Czemu autor tak łatwo prześlizguje się nad tymi NAPRAWDĘ istotnymi przykładami mutacji pozytywnych?


> Podobnie mogło być w przypadku ryb jaskiniowych
> pozbawionych wzroku. Oczy są bardzo podatne na zranienie
> i organizmy, żyjące w czarnej jak smoła ciemności, mogą
> odnieść korzyść z mutacji, które zredukowałyby podatność
> na zranienie.

To wyjaśnienie jest mocno naciągane. W istocie mechanizm jest inny. Otóż normalnie, każda mutacja, która psuje funkcjonalność oka jest bezlitośnie usuwana przez selekcję.
Ślepy organizm wśród widzących jest kaleką. Ale w ciemności taka mutacja jest NEUTRALNA. I jako taka może się rozprzestrzeniać w populacji. I prędzej czy później oczy przestają działać, bo dobór nie wspiera tej złożonej struktury. Entropia działa...


> Chociaż mutacje te prowadzą do dużej i korzystnej
> zmiany, należy zwrócić uwagę, że zawsze dotyczą straty,
> a nigdy zysku.

Te tak. Te które autor po macoszemu potraktował parę akapitów wyżej, dotyczą zysków.


> Nigdy nie zauważono skrzydeł lub oczu utworzonych u
> organizmów, u których one nigdy nie występowały.

Symulacja ewolucji oka mówi, że do jego wytworzenia potrzeba około 100 000 pokoleń. Tego po prostu nie da się zaobserwować, ludzie żyją za krótko. 100 000 pokoleń to, nawet dla organizmu który, jak muszka owocowa, może mieć wiele pokoleń w ciągu roku, są tysiące lat ewolucji, zanim się taka złożona struktura wykształci.

Z drugiej strony, te 100 000 pokoleń oznacza, że oko może wyewoluować w od kilku do 100 000 lat, nawet przy bardzo wolno rozmnażającym się organizmie zajmie to kilkaset tys. lat. A w skali czasu geologicznego, jest to chwila, kolejne datowania różnią się (jeśli chodzi o dawniejsze czasy) o miliony lat.
Tak więc nic dziwnego, że nawet skomplikowane przystosowania pojawiają się paleontologicznym zapisie niemal nagle...


> Stworzenie

> A teraz czwarte i ostatnie źródło zmienności:
> stworzenie. Dlaczego jest ono konieczną częścią historii
> życia? Po prostu ponieważ pierwsze trzy źródła
> zmienności są katastrofalnie nieadekwatne w wyjaśnianiu
> różnorodności życia, jaką dzisiaj widzimy na Ziemi.

W związku z tym, że trzecie źródło zmienności (mutacje) i selekcja w zupełności wystarczają do wyjaśnienia obserwowanej różnorodności świata żywego, hipoteza o kreacji jest nadmiarowa, zbędna.


> Istotną cechą modelu kreacjonistycznego jest
> umieszczenie znacznej genetycznej odmienności w każdym
> stworzonym rodzaju. Tylko w ten sposób możemy wyjaśnić
> pochodzenie koni, osłów i zebr z tego samego rodzaju;
> lwów, tygrysów i lampartów z tego samego rodzaju; około
> 118 odmian psa domowego, jak też szakali, wilków i lisów
> z tego samego rodzaju.

Czyli tym razem już specjacja, czyli pojawienie się odrębnych gatunków w wyniku ewolucji zostaje dopuszczone... granica ma być na poziomie RODZAJU...

Tyle, że to jest kompletna klęska kreacjonizmu, gdyż rodzaj jest jednostką ARBITRALNĄ jak każda jednostka taksonomiczna powyżej gatunku... A z tego wynika, że ta granica postawiona jest też zupełnie arbitralnie. Skąd ona się wzięła? To proste, jest to paniczna ucieczka kreacjonizmu przed faktami, którą próbują przedstawiać jako "zajmowanie z góry upatrzonych pozycji"...


> Ponieważ każdy rodzaj posłuszny był nakazowi Stwórcy, by
> być płodnym i mnożyć się, przypadkowe procesy
> rekombinacji oraz bardziej celowy proces doboru
> naturalnego spowodowały, że każdy rodzaj podzielił się
> na szereg obecnie widocznych organizmów.

Powiedzmy to wyraźnie: GATUNKÓW.


Więcej informacji o ideologii kreacjonistycznej i stosowanych przez jej wyznawców metodach propagandy: www.kreacjonizm.org.






autorzy:      Katarzyna Adamala       Karol Sabath