ewolucja Artykuly

   wprowadzenie
   blog
   artykuły
      Teoria
      Biogeneza
      Filozofia
      Geologia
      Paleontologia
      Antropogeneza
      Genetyka
      Faktoidy
      Archiwum KS
      Behawior
      Modelowanie
   kreacjonizm
   e-WWWolucja
   forum
   literatura
   ludzie
   słowniczek
   varia
   mapa serwisu
   English info

szukaj w serwisie



Słowa kluczowe: datowanie, ewolucjonizm, kreacjonizm, dowody ewolucji, Wszechświat

Ile warte są argumenty zwolenników młodej Ziemi?

Dave E. Matson   
tłumaczył Arkadiusz Kabała    
tekst z archiwum Talk.Origins    
8.XII.2004    
 7  


Jak można się przekonać, wykryto mnóstwo kraterów, w różnych warstwach geologicznych, od kambru aż po czasy obecne. Jedenaście znaleziono w warstwie prekambryjskiej. Z tych, sześć liczy sobie milion lub więcej lat. Tradycyjna geologia obroniła się. Najwyraźniej, główne warstwy geologiczne zostały ułożone na przestrzeni wieków. Wieki te widziały uderzenia wielu dużych asteroid, każdy z nich jest rzadkim zjawiskiem.

Duże uderzenia są najwyraźniej rzadkie.
Ani jedno nie zdarzyło się w trakcie historii pisanej (uderzenie meteorytu tunguskiego w Rosji, uznane za spowodowane przez kamienną asteroidę, było ledwie drobnym rozbłyskiem w porównaniu z twórcami kraterów o których mówimy.

Krater w Arizonie jest prawdopodobnie najświeższym "dużym" kraterem, powstał jakieś pięćdziesiąt tysięcy lat temu).
Zatem więc kreacjoniści muszą przywołać cudowny rój asteroid, które zdecydowały się spaść na ziemię przez cały rok trwania Potopu. Spadały one to tu, to tam, nie niszcząc Arki wytworzonymi przez siebie potężnymi falami uderzeniowymi, daleko przekraczającymi te wytworzone przez jakąkolwiek bombę atomową. Gdy Potop ustąpił, ta grupa asteroid, systematycznie bombardująca Ziemię, tworząc cudowne liczne kratery, nagle zdecydowała się spakować i wróciła do domu.
Tak więc historia nie wie nic o dużych uderzeniach w przeciągu tysięcy lat od czasu tego jednego, magicznego roku.

Warstwy geologiczne zostały obronione. Wygrały z łatwością!

Skoro jesteśmy przy temacie uderzeń asteroid, pozwól mi wskazać kolejny fatalny problem w scenariuszu zwolenników młodej Ziemi. Spontaniczna inspekcja porytych kraterami powierzchni Marsa, Księżyca i Merkurego, nie wspominając o większości księżyców Saturna i Jowisza, czyni intuicyjnie oczywistym iż wiele ogromnych asteroid krążyło dawniej w naszym Systemie Słonecznym.
Byłoby czystą głupotą twierdzenie że Ziemia pozostała nietknięta, gdy wszystko wokół zostało zaprawione kraterami. W przeciwieństwie do Księżyca i Merkurego, oraz w pewnym stopniu Marsa, te wczesne kratery na Ziemi nie zostały zachowane. Szereg procesów geologicznych, jak wietrzenie i tektonika płyt starły je wieki temu.

To że Ziemia wzięła udział w tym wczesnym bombardowaniu jest coraz jaśniejsze gdy użyjemy statystyki.

Zacznij od najstarszych części Księżyca i wyobraź sobie że zliczasz kratery o różnej średnicy. Na Księżycu odkryjesz że gdy zejdziesz o dziesięć rzędów wielkości w tych rozmiarach, liczba kraterów zwiększy się o sto rzędów wielkości.
Oczywiście ta zasada nie jest doskonała a niektóre kratery są mniej lub bardziej liczne niż można się spodziewać z tej reguły.

Teraz powtórz tę grę z kraterami na starej powierzchni Marsa czy Merkurego, i co odkryjesz? Nie tylko zauważysz tę samą ogólną zależność między liczebnością a rozmiarami kraterów, lecz te same rozmiary które łamały tę zasadę na Księżycu łamią ją w tym samym stopniu na Marsie i na Merkurym. Zwyczajowa interpretacja tych podobieństw w zapisie bombardowania jest taka że wszystkie te światy zostały stworzone przez tę samą populację obiektów... Lecz jeśli Mars, Merkury i Księżyc usiane zostały w trakcie ciężkiego bombardowania przez tę samą populację zderzających się z nimi obiektów, Ziemia i Wenus musiały doświadczyć tego samego.
(Chyba, 1992)

Co to wszystko znaczy? Znaczy to że powyższa lista kraterów to ledwie resztki po WIELKIM OBIEDZIE!

Każde z największych uderzeń na krótko wzbogaciłoby globalną atmosferę o opary skalne, czasowo podwyższając temperaturę powierzchni Ziemi ponad tę panującą wewnątrz kuchenki.
W najbardziej ekstremalnych przypadkach, spiekota mogła trwać dostatecznie długo by wyparował cały ocean, sterylizując powierzchnię Ziemi.

Naukowcy mogą wykorzystać zapis bombardowań na Księżycu by ocenić jak często taki poziom zniszczenia miał miejsce. Statystycznie, z winy większego przyciągania Ziemi, jakieś siedemnaście obiektów większych niż największe obiekty które uderzyły w Księżyc powinny zderzyć się z Ziemią.
Jeśli największy obiekt jaki zderzył się z Księżycem był odpowiedzialny za powstanie basenu Aitkena o średnicy dwóch i pół tysiąca kilometra, na biegunie południowym, po niewidocznej stronie Księżyca (którego kontrowersyjne istnienie zostało w końcu potwierdzone dwa lata temu przez sondę Galileo), Ziemia została prawdopodobnie trafiona około pięć razy przez asteroidę lub kometę wystarczających rozmiarów by całkowicie odparować jej oceany.
[Pewna liczba naukowców wierzy że na pradawnej Ziemi życie powstawało kilka razy, tylko po to by po tych pierwszych próbach wykończyły je powyższe uderzenia! - D.M.]
(Chyba, 1992, pp.32-33)

Kreacjoniści nie zamierzają wziąć się za łby z przeogromnym laniem jakie otrzymała wczesna Ziemia od asteroid.
Większość z dowodów została na Ziemi i Wenus zniszczona w wyniku ich aktywności geologicznej, lecz sporo ich wciąż można zaobserwować na Księżycu, Merkurym i najstarszej powierzchni Marsa. Podobne bombardowanie przewaliło się przez zewnętrzne obszary Układu Słonecznego, pozostawiając swoje znaki na wielu spośród księżyców Jowisza, Saturna, Urana i Neptuna.
Dowody wskazują że jeden lub dwa z tych księżyców zostały właściwie rozbite na kawałki, ich odłamki złączyły się ponownie wskutek ich przyciągania! Wczesny Układ Słoneczny był brutalnym miejscem i uspokojenie go zabrało więcej niż parę dni!

Okres ciężkiego bombardowania skończył się około 3.8 miliardów lat temu. Według szacunków kreacjonistów, miało to miejsce przed Potopem i po stworzeniu Ziemi. Biedny stary Noe nawet nie miałby nawet przywileju bycia wysadzenia z wody w powietrze! Ocean wygotowałby się zanim mogłoby się to rozpocząć!
Noe, wraz z przedoptopową populacją, miałby wątpliwy przywilej oddychania gorącymi skalnymi oparami! Uderzające asteroidy prawdopodobnie stopiły wielką część ziemskiej powierzchni. Nie przeżyłby nikt kogo Bóg mógłby ukarać!

Jeśli powyższe fakty nie są dla ciebie wystarczająco ponure, istnieje pewny dowód iż Ziemia, bardzo wcześnie, zderzyła się z protoplanetą rozmiarów Marsa! (Kaufmann, 1994; Chaisson and McMillan, 1993).
Taka kolizja jest jedynym wiarygodnym wytłumaczeniem jakie mamy na pochodzenie Księżyca! Symulacje Benza, Slatteryego i Vamerona na superkomputerze wykazały że część materiału wyrzuconego przez ukośne zderzenie z protoplanetą rozmiarów Marsa mogło zgrupować się i utworzyć księżyc.

Teoria wyrzucenia podczas kolizji jest porozumieniem między wieloma znanymi faktami dotyczącymi Księżyca.
Na przykład, skały odparowane przez uderzenie zostałyby pozbawione wody i lotnych substancji, pozostawiając znane nam skały księżycowe. Jeśli kolizja miała miejsce po chemicznym zróżnicowaniu, jakie miało miejsce na Ziemi, gdy żelazo z powierzchni przesunęło się do jej jądra, wtedy wyrzucona zostałaby relatywnie niewielka jego ilość, co tłumaczyłoby niewielkie rozmiary bogatego w żelazo jądra Księżyca.
(Kaufmann, 1994)

Może dlatego Ziemia jest tak odchylona (chodzi o precesję - przyp. tłum.), choć musimy być ostrożni w założeniu, a priori, że odchylenie planety jest trwałą cechą i wymaga szczegółowego wyjaśnienia. (W długim okresie czasu może ono być, na przykład, niestabilne.)

Mieliśmy już Noego i przedpotopowców odychających gorącymi oparami skalnymi na pozbawionym oceanów świecie z na wpół roztopioną powierzchnią, w wyniku ciężkiego bombardowania przez asteroidy.
Teraz dowiadujemy się że żyli oni na planecie która prawdopodobnie była rozbita aż do jądra w wyniku planetarnej kolizji! Bóg przysporzył Noemu wiele kłopotu podczas budowy Arki, potrzebnej by on i zwierzęta mogły przetrwać Potop. Zabawne, Potop był najmniejszym z problemów Noego! To czego naprawdę potrzebował Noe to statku kosmicznego i biletu na szybką podróż, gdziekolwiek poza Ziemię!

Wygląda na to że ponownie nastał czas cudów dla "naukowych" kreacjonistów.
Gdy już zaczniesz z młodą Ziemią, jesteś skazany na wciskanie wszystkiego w niewielkie ramy czasu. Niektóre zdarzenia, jak ciężki ostrzał asteroid i prawdopodobna kolizja Ziemi z protoplanetą nie wciskają się w nie zbyt dobrze!
Przy okazji, ile czasu zabierze uformowanie się księżyca od zera?


     ~~> "Dowód" nr 1 - Słońce się kurczy
     ~~> "Dowód" nr 2 - Tempo akumulacji pyłu kosmicznego
     ~~> "Dowód" nr 3 - Istnienie komet krótkookresowych
     ~~> "Dowód" nr 4 - brak skamielin meteorytów
     ~~> "Dowód" nr 5 - Księżyc się oddala
     ~~> "Dowód" nr 6 - Księżyc zawiera nietrwałe izotopy
     ~~> "Dowód" nr 7 - Efekt Poyntinga-Robertsona
     ~~> "Dowód" nr 8 - Kurczenie się gromad gwiezdnych
     ~~> "Dowód" nr 9 - Pierścienie Saturna są niestabilne
     ~~> "Dowód" nr 10 - Jowisz oraz Saturn gwałtownie stygną






autorzy:      Katarzyna Adamala       Karol Sabath