ewolucja Artykuly

   wprowadzenie
   blog
   artykuły
      Teoria
      Biogeneza
      Filozofia
      Geologia
      Paleontologia
      Antropogeneza
      Genetyka
      Faktoidy
      Archiwum KS
      Behawior
      Modelowanie
   kreacjonizm
   e-WWWolucja
   forum
   literatura
   ludzie
   słowniczek
   varia
   mapa serwisu
   English info

szukaj w serwisie



  Słowa kluczowe: datowanie, ewolucjonizm, kreacjonizm, dowody ewolucji, Wszechświat

Ile warte są argumenty zwolenników młodej Ziemi?

Dave E. Matson   
tłumaczył Arkadiusz Kabała    
tekst z archiwum Talk.Origins    
27.XII.2004    
 12  


Dowód nr 10: Jowisz oraz Saturn stygną dość gwałtownie. Skoro wciąż emitują ciepło z wnętrza, nie mogą mieć miliardów lat.

Jowisz nie stygnie aż tak gwałtownie!

Opierając się na fakcie iż Jowisz wypromieniowuje dwa razy tyle energii niż otrzymuje ze Słońca, oraz uwzględniając jego masę i inne dane, możemy wyliczyć straty ciepła.
"Proste obliczenia wskazują iż przeciętna temperatura wnętrza Jowisza zmniejsza się o jedną milionową stopnia Kelwina rocznie" (Chaisson and McMillan, 1993, str.269). W skrócie, Jowisz jest wystarczająco duży by wciąż wypromieniowywać ciepło, uwięzione w nim od czasu uformowania 4.5 miliarda lat temu. Zatem, nie ma z tym żadnego problemu.

Saturn, wypromieniowujący niemal trzy razy tyle energii ile jej otrzymuje od Słońca jest bardziej skomplikowanym przypadkiem, jako że nie jest dość masywny by utrzymać pierwotne ciepło z czasów uformowania się 4.5 miliarda lat temu.

Wytłumaczeniem tego dziwnego stanu rzeczy, zasugerowane po raz pierwszy przez Eda Salpetera z Cornella oraz Davida Stevensona z Caltechu, tłumaczy także tajemnicę brakującego helu, wszystko w jednym zgrabnym opakowaniu.
Przy panujących wewnątrz Jowisza temperaturach i wysokim ciśnieniu ciekły hel rozpuszcza się w ciekłym wodorze. Wewnątrz Saturna, gdzie wewnętrzna temperatura jest niższa, hel nie rozpuszcza się tak łatwo, tworząc raczej kropelki.
Fenomen ten jest znany kucharzom, którzy wiedzą iż jest znacznie łatwiej rozpuszczać składniki w gorących cieczach, niż w chłodnych. Saturn prawdopodobnie wystartował z w miarę jednorodną mieszanką wodoru i helu, lecz hel miał tendencję do wytrącania się z otaczającego go wodoru, podobnie jak para wodna skrapla się w atmosferze w postaci mgły.
Poziom kondensacji helu był większy wśród chłodniejszych warstw zewnętrznych, gdzie mgła zamieniła się w deszcz około 2 miliardów lat temu. Od tego czasu lekki prysznic ciekłego helu wciąż opada ku wnętrzu Saturna.
Opad helu odpowiada za wypłukanie warstw zewnętrznych z ich helowego składnika. ...
W miarę jak hel zapada się ku wnętrzu, pole grawitacyjne ściska go i ogrzewa. [Saturn jest gazowym gigantem, planetą bez powierzchni. W miarę jak hel z warstw zewnętrznych opada ku dolnym warstwom zostaje, dzięki grawitacji, ściśnięty w mniejszą objętość, co skłania atomy helu do coraz częstszego wpadania na siebie. Tak oto hel ulega rozgrzaniu, zgodnie z prawem Boyle'a. - D.M.]
(Chaisson and McMillan, 1993, str.288)

Możesz się spierać że powyższe to tylko "teoria", lecz ta hipoteza łączy się z realistycznym, szczegółowym matematycznym I fizycznym objaśnieniem - czymś niemal nieznanym z kreacjonistycznej literatury.
Mamy teraz wiarygodne wytłumaczenie poziomu emisji cieplnej Saturna.
Zatem, przy powyższych argumentach kreacjonistów, Saturn nie stanowi żadnego problemu.



     ~~> "Dowód" nr 1 - Słońce się kurczy
     ~~> "Dowód" nr 2 - Tempo akumulacji pyłu kosmicznego
     ~~> "Dowód" nr 3 - Istnienie komet krótkookresowych
     ~~> "Dowód" nr 4 - brak skamielin meteorytów
     ~~> "Dowód" nr 5 - Księżyc się oddala
     ~~> "Dowód" nr 6 - Księżyc zawiera nietrwałe izotopy
     ~~> "Dowód" nr 7 - Efekt Poyntinga-Robertsona
     ~~> "Dowód" nr 8 - Kurczenie się gromad gwiezdnych
     ~~> "Dowód" nr 9 - Pierścienie Saturna są niestabilne
     ~~> "Dowód" nr 10 - Jowisz oraz Saturn gwałtownie stygną






autorzy:      Katarzyna Adamala       Karol Sabath