ewolucja Artykuly

   wprowadzenie
   blog
   artykuły
      Teoria
      Biogeneza
      Filozofia
      Geologia
      Paleontologia
      Antropogeneza
      Genetyka
      Faktoidy
      Archiwum KS
      Behawior
      Modelowanie
   kreacjonizm
   e-WWWolucja
   forum
   literatura
   ludzie
   słowniczek
   varia
   mapa serwisu
   English info

szukaj w serwisie



  Słowa kluczowe: paleontologia, dowody ewolucji, ewolucjonizm, kreacjonizm

O kreacjonizmie słów kilka
Paleontologia a ewolucja

Karol Sabath   
1.IX.2002    
Tekst ukazał sie w Nowej Fantastyce    
we wrześniu 2002    

Dane kopalne jednoznacznie potwierdzają istnienie ewolucji.

W czasach Darwina paleontologia dopiero raczkowała i nie mógł jej użyć jako mocnego wsparcia dla swojej hipotezy. Wbrew temu, co imputuje mu p. Świderski, nie naginał faktów.

Zapis kopalny jest pełen luk.
Wystarczy powiedzieć, że liczba opisanych gatunków kopalnych ze wszystkich epok jest o kilka rzędów wielkości mniejsza od znanych gatunków współczesnych.
Oznacza to, że znamy znikomy ułamek form, jakie żyły kiedykolwiek na Ziemi. Wiele gatunków (muszących przecież tworzyć duże populacje przez wiele pokoleń) znanych jest tylko z pojedynczych, nieraz fragmentarycznych okazów. Stale jednak odkrywa się nowe gatunki, a tempo tych odkryć nie malej, co potwierdza, że dalecy jesteśmy od wyczerpującego poznania zapisu kopalnego.
Darwin miał więc w tym przypadku rację.

Jego teoria stawiała jednak pewne przewidywania, które umożliwiły jej empiryczne przetestowanie, co jest decydującym metodologicznym kryterium naukowości.
Mianowicie z teorii ewolucji wynika, że ponieważ wszystkie organizmy są ze sobą w różnym stopniu spokrewnione (co można było w czasach Darwina szacować tylko przez porównanie anatomii i fizjologii dzisiejszych przedstawicieli), nabywały swoich odrębnych dziś cech stopniowo, wywodząc się od prymitywniejszych przodków.
Można więc było postulować np. pochodzenie dzisiejszej żyrafy od formy krótkoszyjej podobnej do antylopy, czy jeszcze śmielsze - wielorybów od ssaków lądowych. A więc Darwin stawiał falsyfikowalną (możliwą do obalenia) hipotezę co do tego jakie skamieniałości (i jakiego wieku) powinny zostać znalezione w przyszłości. I odkrycia paleontologów potwierdziły te przewidywania: znaleziono zarówno krótkoszyje żyrafy kopalne odpowiedniego wieku, jak i reliktową formę współczesną - okapi.
Stwarza to możliwość jeszcze mocniejszego poparcia tezy o ich pokrewieństwie - poprzez badania DNA - i to niekodującego (bo kreacjoniści mogliby twierdzić, że podobieństwa w genach kodujących wynikają z podobieństwa projektu). A o spektakularnym szeregu kopalnych form pośrednich prowadzących od lądowych kopytnych do wielorybów można przeczytać w Świecie Nauki.

Jeśli chodzi o Hitchinga, to nie jest on naukowcem, lecz scenarzystą telewizyjnym, specjalizującym się w zjawiskach paranormalnych; wierzy w energię piramid Majów, różdżkarstwo jako dowód zjawisk parapsychicznych itp.
Polecam jednak jako ciekawostkę p. Świderskiemu przeczytanie 5 rozdziału książki Hitchinga (gdzie nie zostawia suchej nitki na kreacjonistach)...


Archeopteryks wykazuje niewątpliwie mozaikowe cechy dinozaurów drapieżnych z grupy maniraptorów i typowych ptaków, stanowi więc zaprzeczenie kreacjonistycznej tezy o niemożliwości istnienia pośrednich planów budowy.

Kreacjoniści podważając możliwość przeprowadzenia organizmów przez stadia przejściowe pytają np. "jaki pożytek byłby z połowy skrzydła".
Archeopteryks tymczasem ma pierzaste skrzydło, nadające się do lotu (choć niezbyt sprawnego, nie miał np. grzebienia na mostku, a więc i silnych mięśni do machania skrzydłami), którego szkielet z trzema palcami i pazurami jest niemal identyczny ze szkieletem przedniej kończyny np. welociraptora. A są też formy z "ćwiercią" skrzydła (jak kaudipteryks).

Nie musi to oczywiście oznaczać, że akurat archeopteryks jest przodkiem wszystkich innych ptaków, wymagałoby to wyjątkowego zbiegu okoliczności, byśmy odkryli akurat tę formę. Ale niewątpliwie reprezentuje typ budowy zbliżony do genealogicznego przodka ptaków.
Nie wiem jakiego ptasiego rówieśnika archeopteryksa ma namyśli mój oponent. Jeśli za 100 mln lat ktoś odkryłby żyrafę i okapi tylko w warstwach z naszych czasów, mógłby argumentować, że ich równoczesność obala tezę o pochodzeniu żyraf z długimi szyjami od krótkoszyich. Ale my wiemy, że okapi jest formą reliktową, i że zapis kopalny żyraf krótkoszyich sięga głębiej niż długoszyich.
Nie mamy zaś właściwie żadnego zapisu kopalnego ptaków sprzed schyłku jury (ich delikatne kości mają małe szanse skamienienia i spotyka się tylko w szczególnie sprzyjających fosylizacji osadach np. w Bawarii czy w Chinach); więc można tylko postawić testowalną hipotezę: jeśli odnajdzie się praptak z, powiedzmy, środkowej jury, okaże się bardziej podobny do archeopteryksa (a zapewne jeszcze bardziej dinozauropodobny) niż do jakiegokolwiek ptaka z ery kenozoicznej.







autorzy:      Katarzyna Adamala       Karol Sabath