Słowa kluczowe: Manifest Styczniowy, etologia, psychologia ewolucyjna, ewolucja zachowań
Karol Sabath
20.I.2003
Numeracja odnosi się do punktów Manifestu.
A. Zrekonstruowana przez Autora Manifestu "Teza główna psychologii ewolucyjnej" (wszystkie powszechne zachowania ludzkie dają się wyjaśnić zasadą maksymalizacji dostosowania łącznego (inclusive fitness), w skrócie MF, w zasadzie odnosi się do socjobiologii, a nie psychologii ewolucyjnej (co szerzej skomentował w swym referacie na WBE Bogusław Pawłowski).
B. Wyliczone w Manifeście przykłady ludzkich zachowań wyjaśnialnych przez psychologię ewolucyjną dotyczą przynajmniej w części zjawisk będących przedmiotem zainteresowania klasycznej socjobiologii. Dobrze jest też rozgraniczać między wrodzonymi skłonnościami (genetycznymi uwarunkowaniami zachowania, wyjaśnialnymi głównie w kategoriach doboru osobniczego i krewniaczego) a zachowaniami wpojonymi w procesie socjalizacji (przekazywanymi "memetycznie"), które można wyjaśniać przede wszystkim w kategoriach doboru grupowego.
C. Poszukiwanie zachowań ludzkich wyłamujących się spod zasady MF istotnie jest ciekawym wyzwaniem - choćby po to, by sprawdzić, czy owe wyłomy nie są pozorne (tzn. czy nie da się znaleźć wyjaśnienia danego fenomenu na gruncie psychologii ewolucyjnej i/lub socjobiologii). Nie podzielam jednak opinii Tadeusza Bielickiego, że "wykazywanie, że w wielu ludzkich zachowaniach lub skłonnościach prześwituje uniwersalnie zwierzęca zasada MF [jest] intelektualnie jałowe i banalne". Jeszcze pokolenie temu antropolodzy kulturowi oraz psycholodzy z szkoły behawioryzmu szukali źródeł wszystkich naszych zachowań, norm społecznych itp. w arbitralnych wzorcach kulturowych, nie mających niemal żadnego związku z biologicznymi uwarunkowaniami (a w wielu, także polskich, kręgach humanistycznych takie podejście pokutuje do dziś).
D. Podane w Manifeście przykłady zachowań ludzkich prawdopodobnie będących "nie-MF" domagają się indywidualnego komentarza. Na wstępie trzeba jednak zastrzec zbiorczo, że wystąpienie jakiegoś zjawiska w małej frakcji osobników/społeczeństw w zasadzie zwalnia z poszukiwania odpowiedzi biologizującej, bo uprawnione jest domniemanie, że dany fenomen jest lokalną aberracją (reprezentuje skraj losowego rozrzutu zmienności), a nie powszechnikiem ewolucyjnym gatunku; wiele cech wykazuje dużą zmienność i nie wszystkie mutanty (dotyczy to także osobliwości zachowań) mają ewidentny sens przystosowawczy.
1) Altruizm bezinteresowny:
a) jałmużna dawana obcemu (żebrakowi) skrycie i anonimowo
Instytucja jałmużny była w społeczeństwach sprzed systemu instytucjonalnych ubezpieczeń wypadkowych i emerytalnych sposobem zapewnienia przetrwania członkom społeczeństwa, którzy stracili środki do życia (z racji kalectwa, wieku, utraty majątku, opuszczenia przez bliskich lub innych okoliczności). Dawanie jałmużny było rodzajem polisy. Szansa rewanżu była nikła, ale podobnie jest w przypadku opłacania składek ubezpieczenia np. na wypadek kradzieży, pożaru czy kalectwa. Większość z nas na szczęście nie inkasuje wypłat z tego tytułu, ale nikt nie uważa składki na polisę za bezinteresowny altruizm wobec udziałowców dobrze prosperujących firm ubezpieczeniowych.
Większość tradycyjnych kodeksów moralnych (religijnych) wysoko ceni okazywanie miłosierdzia ubogim, sankcjonując ten mechanizm "ubezpieczeń wzajemnych".
Na własnym podwórku możemy zaobserwować, że zamiast rozdać cały majątek ubogim zgodnie z zaleceniami Mistrza, większość wyznawców Chrystusa mija żebraków, a tylko nieliczni dają im symboliczny datek stanowiący pomijalnie małą frakcję zasobów (choćby w porównaniu z podatkami czy napiwkami). Nie doznają tym samym zauważalnego uszczerbku "fitness", natomiast niwelują dysonans poznawczy (unikają zgrzytu między wpojoną zasadą "dobry człowiek jest miłosierny i pomaga potrzebującym bliźnim" a własnym postępowaniem; innymi słowy, darczyńca zyskuje niebagatelną wypłatę w postaci dowartościowania się - niekoniecznie wobec ewentualnych obserwatorów, lecz we własnej samoocenie).
Zauważalna jest też niechęć do żebraków obcych etnicznie (bo tradycyjne miłosierdzie zorientowane było na pobratymców).
Żebractwo zorganizowane korzysta dodatkowo z oddziaływania z użyciem klasycznych wyzwalaczy odruchów opiekuńczych, obniżające poziom agresji (małe dzieci, ciężarne kobiety, starcy, osoby z widocznym kalectwem - ociemniali, inwalidzi bez kończyn itp.).
|