ewolucja Artykuly

   wprowadzenie
   blog
   artykuły
      Teoria
      Biogeneza
      Filozofia
      Geologia
      Paleontologia
      Antropogeneza
      Genetyka
      Faktoidy
      Archiwum KS
      Behawior
      Modelowanie
   kreacjonizm
   e-WWWolucja
   forum
   literatura
   ludzie
   słowniczek
   varia
   mapa serwisu
   English info

szukaj w serwisie



Słowa kluczowe: Lutowa Odezwa, etologia, psychologia ewolucyjna, ewolucja zachowań

Lutowa Odezwa
czyli odpowiedź na Manifest Styczniowy
z załącznikiem
"Klucz do rozpoznawania sympatyków psychologii ewolucyjnej"

Bogusław Pawłowski   
20.II.2003    


To już luty   
lepiej założyć solidne
psycho-ewolucyjne buty   

Psychologia ewolucyjna (PE) sensu stricte to program badawczy, który różni się od takich wcześniejszych podejść do zachowań człowieka jak socjobiologia (SO) czy ekologia behawioralna człowieka (EBC) i to nie tylko metodyką. W przeciwieństwie do SO, która zajmuje się głównie zachowaniami i z determinacją próbuje wyjaśnić, jak każde zachowanie przekłada się na maksymalizację fitness (MF) osobnika, PE zwraca uwagę przede wszystkim na mechanizmy psychologiczne (MP) i ich stopień adaptatywności do warunków, w których znajdują się współczesne społeczeństwa.

Powstanie różnych złożonych mechanizmów psychologicznych wymagało długotrwałych oddziaływań presji selekcyjnych. Ich powstanie było możliwe ze względu na przydatność ich funkcjonowania w aspekcie ewolucyjnym, i w efekcie na rozprzestrzenianie się tych mechanizmów na skutek odpowiedniego sukcesu reprodukcyjnego osobników, u których te mechanizmy odpowiednio działały. Jeśli jednak, jak to się dzieje na przykład we współczesnych społeczeństwach zachodnich, dojdzie do bardzo szybkiej zmiany warunków środowiska, to może się okazać, że mechanizmy psychologiczne (MP), które powstawały bardzo długo i były adaptatywne przez znaczną część naszej ewolucyjnej przeszłości, przestaną być adaptatywne. Zmiana presji selekcyjnej nie oznacza jednak zmiany czy natychmiastowego zniknięcia mechanizmów psychologicznych jak za "dotknięciem czarodziejskiej różdżki". PE nie twierdzi zatem, że wszystkie nasze zachowania oraz leżące u ich podłoża MP związane są z maksymalizacją fitness.

Nie są więc wcale banalne poszukiwania i badania na temat tego, które zachowania i leżące u ich podstawy MP:

a) były i są ciągle adpatywne - ta kategoria zachowań chyba nie budzi większych kontrowersji;

b) były adaptatywne tylko w naszej ewolucyjnej przeszłości lub w określonych warunkach środowiska fizycznego i społecznego, ale ze względu na ewolucyjną "inercję" czy zbyt słabą selekcję negatywną, pomimo ich obecnej niezgodności z MF ciągle istnieją (np. uwielbianie słodyczy i objadanie się nimi);

c) są adaptatywne dopiero obecnie, ale nie powstały w ewolucyjnej przeszłości jako adaptacja rozwiązująca właśnie problem, do którego teraz się przydaje (egzapatacja). Na przykład zamek w odrzwiach nie powstał po to, aby otwierać butelki - gdy jednak pojawiły się zakapslowane butelki, taki zamek stał się przydatny też do ich otwierania. Nie jest to oczywiście najlepszy otwieracz, ale tak samo działa ewolucja. Korzysta ona z czegoś, co już wcześniej było. To dlatego istnieje tak wiele rozwiązań ewolucyjnych, które są "kiepsko zaprojektowane" i niedoskonałe z inżynierskiego punktu widzenia. Tak zresztą jest też z mechanizmami psychologicznymi: często są tylko suboptymalne, czyli optymalne co najwyżej z punktu widzenia "materiałów" czy wcześniej istniejących mechanizmów, które były już niejako "pod ręką".

d.) Nie są i nie były adaptatywne w przeszłości. Mogą one występować z wielu powodów. Należy pamiętać, że ewolucja mnoży zmienność, a dopiero później działa selekcja, która tę zmienność ogranicza. Gdyby tak nie było, nie byłoby ewolucji - a przynajmniej w jej darwinowskim ujęciu. Nie chodzi tu wyłącznie o przypadki zaburzeń genetycznych czy środowiskowych, które mogły "zwichrować" określony MP. Musimy pamiętać, że niektóre z cech, które mogą być bardzo adaptatywne, mogą występować tylko u heterozygot (przykładem może być anemia sierpowata). Homozygoty mogą być związane z cechami maladaptatywnymi. Wystarczy znać podstawowe zasady genetyki mendlowskiej, żeby wiedzieć, iż aby istniały takie świetnie dostosowane heterozygoty muszą też w pewnym procencie (w zależności od liczby loci, które związane są z determinacją określonej cechy (np. jakiegoś MP)) powstawać homozygoty.

Zatem niewątpliwie zajmowanie się tymi zachowaniami, które według Tadeusza Bielickiego "wyłamują się spod dyktatu zasady MF" jest zarówno uzasadnione, jak i przez swą złożoność może bardziej ciekawe, niż zajmowanie się zachowaniami powstającymi pod wpływem MP z kat. a.). Nie znaczy to jednak, że nie można ich wyjaśniać znanymi nam narzędziami biologii czy współczesnej psychologii ewolucyjnej!






autorzy:      Katarzyna Adamala       Karol Sabath