ewolucja Artykuly

   wprowadzenie
   blog
   artykuły
      Teoria
      Biogeneza
      Filozofia
      Geologia
      Paleontologia
      Antropogeneza
      Genetyka
      Faktoidy
      Archiwum KS
      Behawior
      Modelowanie
   kreacjonizm
   e-WWWolucja
   forum
   literatura
   ludzie
   słowniczek
   varia
   mapa serwisu
   English info

szukaj w serwisie



Słowa kluczowe: memetyka, etologia, psychologia ewolucyjna, ewolucja zachowań

Przestrzeń miasta jako nośnik kultury w paradygmacie memetyki

Sebastian Skolik   
26.X.2003    
 3  

Powyższa prezentacja nowych koncepcji w teorii ewolucji biologicznej jest istotna dla zaprezentowania nowej koncepcji teorii ewolucji kultury, jaką jest memetyka.
Można powiedzieć, że socjologowie od momentu powstania socjologii poszukiwali praw ewolucji społeczeństw i kultury, nie rzadko sięgając po modele wypracowane przez biologów (odniesienia do praw biologii odnaleźć można już w pracach Spencera jak i Marksa), chociaż często chybiając. Chybienia te powodowane często były tym, iż próbowano przedkładać naturę biologiczną człowieka nad jego dokonania w sferze kultury, którą sprowadzano również do sfery ludzkich "instynktów".

Nie można jednak apriorycznie stwierdzić, że zastosowanie modelu z jednej nauki w innej będzie nieuzasadnione lub chociażby nie przyniesie korzyści dla tej nauki. W paradyg-macie emetycznym zakłada się więc, że memy są replikatorami tworzącymi większe jed-nostki, które są ich nosicielami.
Tutaj wypada się zatrzymać, aby odróżnić pojęcie memu od socjotypu. O ile założymy, że mem jest jakąś jednostka informacji zawarta w pamięci naszego mózgu, to wytworem naszego mózgu i jednocześnie nosicielem memu będą także struktury zawarte w pamięci zarówno jednostkowej, jak i zbiorowej, wpisanej w obszar miasta, pod warunkiem, że istnieją jednostki czy grupy społeczne potrafiące te struktury zinterpretować.
Socjotypami będą więc zarówno melodie jak i normy społeczne, modele gospodarki jak i plany rozwoju przestrzennego miasta, a także reguły zachowań w czasie świąt i wzory wytwarzania określonych dóbr konsumpcyjnych.

Socjotypy owe mają swoja materialną reprezentacje w postaci pamięci zawartej w naszych mózgach, w postaci książek, płyt CD, architektury, planów miast czy też sieciach in-formacyjnych, takich jak Internet.

Istnieje, co prawda polemika na temat tego, czym są socjotypy - czy norma społeczna jest memem instrukcją zachowania, czy też jej manifestacją, jednakże sam mechanizm replikowania się memów w większych strukturach wydaje się nie ulegać wątpliwościom.
Przestrzeń miasta w takim ujęciu jest więc nośnikiem memów, a odwołując się do wypracowanej na gruncie socjologii ekologii społecznej, można powiedzieć, że socjotypy koegzystują ze sobą w miejskim (kulturowym) ekosystemie.

Pojecie ekosystemu odnosi się do zbiorowości ludzkich, zarówno jako mających swe potrzeby bytów biologicznych jak i osób posiadających świadomość, kreujących kulturową tkankę miasta. Przestrzeń miasta jest więc przestrzenią, na której koegzystują różne socjotypy (różne style architektoniczne, przeciwstawne dogmaty, systemy wierzeń oraz mity odnoszące się do przestrzeni).
Z kolei ewolucja kulturowa w paradygmacie memetyki jest zupełnie odmienna od ewolucji biologicznej, gdyż pula genów, którą posiada człowiek w ciągu jego życia nie zmienia się, natomiast przyjmować on może znajdujące się w różnych ideach nowe memy i rozpowszechniać je w grupach społecznych, w których funkcjonuje.
Ewolucja kulturowa zachodzi więc nieporównywalnie szybciej od ewolucji biologicznej i zdaje się nowe formy komunikowania się (nowe socjotypy) przyspieszają proces tejże ewolucji, przez co obieg informacji jest coraz szybszy, przekazywane treści coraz krótsze, co z kolei prowadzi do banalizacji życia.

O ile mem jest definiowany jako jednostka, która jest instrukcją dla tworzenia socjotypu, o tyle sam socjotyp jest gotowym produktem. Jednakże pojecie instrukcji w kontekście kreowania kultury może być mylące. Nie jest bowiem memem norma społeczna, lecz jest ona socjotypem.
Memem nie jest więc umieszczone na ścianie bloku graffiti, lecz instrukcja za-warta w umyśle. Akt wykonywania graffiti jest już manifestacją zewnętrzną tego memu. Można by więc mówić o memach tworzenia graffiti.

Podobnie projekt budynku czy plan budowy osiedla nie jest memem, lecz jego (czy raczej ich - zespołu memów) zewnętrzna manifestacją, jakąś fazą "embrionalną" gotowego socjotypu, jakim jest budynek czy osiedle.
Użyłem tutaj pojęcia faza embrionalna w rozumie-niu pewnej fazy przechodniej pomiędzy ideą stworzenia osiedla, dajmy na to domków jednorodzinnych, a gotowym produktem. Pojęcie to wydaje mi się być uzasadnione, podobnie jak uzasadnione wydają się być stosowane w naukach społecznych i ekonomicznych takie pojęcia jak: inkubatory przedsiębiorczości, czy płodna idea. Jednakże z drugiej strony wydaje się, że plan osiedla i samo osiedle, mimo iż są ze sobą powiązane logicznie nie są fazami tego samego procesu, lecz są odrębnymi wytworami kultury.

Memy, które zawarte są w owych socjotypach dekodowane mogą być tylko przez człowieka (nie chciałbym tutaj wkraczać w możliwości informatyki, więc na razie ograniczać się będę do człowieka, jako jedynego interpretatora - czyli jednostki dekodującej i kodującej "łańcuchy memetyczne").
Komunikat zawarty w socjotypach nie może bowiem replikować się bez obecności umysłu. Idea zawarta w książce, a właściwie memy tej idei mogą być replikowane wówczas jeżeli zostanie ona zdekodowana i przyswojona (zinternalizowana) przez daną jednostkę czy przez dana grupę społeczną.
Jeżeli idea zawarta jest w socjotypach, które nie są odczytywane (gdyż znajdują się w książkach, których nikt nie czyta, czy też wkompo-nowane są w nieznaczący styl architektoniczny, wówczas można powiedzieć, że ma ona po-stać utajoną - podobnie do wirusów, a właściwie do prionów (Biedrzycki), gdyż, jeżeli memy ulokowane mogą być w naszych mózgach (jako konfiguracje powiązań neuronalnych) to nie mogą one przecież przenosić się na struktury pozamózgowe.






autorzy:      Katarzyna Adamala       Karol Sabath