Słowa kluczowe: memetyka, etologia, psychologia ewolucyjna, ewolucja zachowań
Redukcja teorii socjologicznej. Metodologiczne podstawy do redukcjonistycznego ujęcia teorii.
Sebastian Skolik
26.X.2003
2
Ciekawym jest tutaj, iż nauki badające "cząstki elementarne" rodzą się najpóźniej i mają tendencje do wpływania na nauki badające na danym poziomie układy globalne (wpływ fizyki kwantowej na kosmologię, genetyki na ewolucjonizm, obecnie twórcy memetyki starają się wpływać na antroplogię). Powyższy schemat układu nauk przypominać może nam, socjologom podobny schemat wprowadzony przez Comte,a, gdzie podstawową nauką była matematyka a na szczycie socjologia. Chciałbym w tym miejscu zaproponować schemat alternatywny, bardziej rozbudowany, gdyż od czasów Comte'a świat nauki silnie się rozwinął.
Pojęcia czasu, entropii, ektropii i emergencji w powyższym schemacie oczywi-ście nie odnoszą się do nauk lecz do obszarów rzeczywistości przez nie badanych. Schemat ten oczywiście nie jest dokładnym modelem. Wszechświat bowiem istniał wcześniej od genów, podobnie jak biologiczna ewolucja była wcześniejsza od początków kultury. Strzałki na tym schemacie prowadzą od nauk badających układy proste do nauk związanych z badaniem bardziej złożonych układów. Gdyby odwrócić ich kierunki prowadziłyby one w kierunku możliwych redukcji teorii.
Warto by było w tym momencie opisać bliżej memetykę, gdyż jest ona najmłodszą z wyżej wymienionych nauk. Podobnie jak socjobiolodzy-genetycy zapropo-nowali opis świata ożywionego jako bezmyślną walkę genów - replikatorów, "wykorzystujących" i wytwarzających w procesie ewolucji organizmy, tak też memetyka proponuje ująć świat kultury jako walkę memów - replikatorów (w literaturze socjologicznej do tej pory używano podobnego pojęcia semu) wykorzystujących nośniki informacji jakimi są mózgi - obiekty, w których można przechowywać informację.
W chwili obecnej nie prowadzi się badań nad strukturą memów, podobnie jak w czasach Mendla nie zastanawiano się nad strukturą genów. Biologicznymi podstawami memów miałyby być struktury wytwarzane w pamięci mózgu. Zobiektywizowane wzory kulturowe byłyby więc analogią do organizmów żywych, miałyby charakter fenotypu względem memów, które się na nie składają. Pomiędzy memami rozgrywa się walka o zasoby, jakimi jest miejsce w pamięci poszczególnych osobników.
Zauważyć tutaj można, iż memetyka abstrahuje od świadomości ludzkiej, jed-nakże absurdem byłoby powiedzieć, iż w ten sposób ją wyklucza. Daje nam to nowe światło na proces tworzenia się kultury. Kultura bowiem w tym ujęciu wytwarzana jest nieświadomie. Wzory kulturowe tworzą się, gdy łączone są memy z puli znajdującej się w dostępnej pamięci jednostki wytwarzającej dany wzór kulturowy. Trudno jednak określić w jaki sposób dana jednostka dobiera dane memy, by powstał konkretny wzór (np. w jaki sposób kompozytor wybiera konkretne frazy czy nuty). Nawet jeżeli zaspokajamy swoje potrzeby zachowujemy się tak a nie inaczej, gdyż zinternalizowaliśmy dany sposób zachowania.
Naocznie przekonać się możemy o istnieniu memów, gdy nucimy sobie pio-senkę, której nie cierpimy lub gdy dajemy się skusić na zakup towaru dzięki reklamie. Być może w ten sposób można by też tłumaczyć zachowania irracjonalne, jako wy-wołane "wirusami" zagnieżdżonymi w pamięci.
Jak jednak zredukować teorię socjologiczną (czy raczej teorie socjologiczne) do memetyki, jeżeli ta ostatnia za podstawę bierze nie konkretne jednostki ludzkie, a jednostki będące podstawą tworów kulturowych. Pojawia się tutaj także pytanie etyczne - cóż to za nauka, która robi z człowieka niewolnika jakichś tam memów. Czy nie kłóci się to z faktem, iż człowiek potrafi działać etycznie, niezależnie np. od utartych stereotypów. Założyć możemy, że jeżeli altanniki potrafią wytwarzać swoje ogródki, to tym co wyróżnia człowieka od mniej rozwiniętych stworzeń jest fakt, iż ludzie posiadają samoświadomość. Nie oznacza to jednak, iż nie warto zajmować się kulturą abstrahując od świadomości, gdyż dobre, estetyczne i proste opisanie zjawisk występujących na jej terenie może pozwolić na bardziej skuteczne ich kontrolowanie.
|