List
otrzymany 25 czerwca 2003
Dlaczego u człowiekowatych doszło do redukcji kłów?
O ile się orientuje, małe kły były już domeną driopiteków, zatem redukcja ich rozmiarów nie była związana z np. rozwojem mowy albo zmniejszeniem trzewioczaszki powodowanym rozrostem puszki mózgowej czy pionizacja postawy. Duże kły są przecież bardzo użyteczne. Mogą służyć do obrony przed drapieżnikami, walk między samcami (jak u pawianów) czy uśmiercania pochwyconej zdobyczy (a fakultatywne drapieżnictwo, takie jak u szympansów, mogło przecież występować u wczesnych form przedludzkich). Dlaczego zatem zanikły, a jeśli zanikły to dlaczego nie "powróciły", gdy australopiteki stawały się drapieżnikami?
Jakub Szańkowski
Nasza odpowiedź:
Na pewno małe kły nie są skutkiem pionizacji ciała, ani przebudowy czaszki. Nasi najbliżsi krewni - szympansy - mają spore kły. Jednak w linii hominidowej straciły one na znaczeniu w związku z rozwojem kultury - zwłaszcza dzięki wykorzystaniu narzędzi. Generalnie już u pierwszych drapieżnych hominidów (polujących, a nie padlinożernych) taktyka łowiecka nie polegała na tym, że osobnik wzrostu niespełna 1,5 m próbował zagryźć antylopę czy zebrę (nawet dłuższe kły niewiele by mu pomogły...), lecz ją zaganiał na śmierć i dobijał kamieniami czy pałkami. Także dalsza obróbka - przecinanie skóry, kawałkowanie mięsa itp. odbywało się za pomocą narzędzi kamiennych (a później także ognia), a nie samych zębów (to zaś z czasem doprowadziło do dalszego wydelikacenia szczęk).
Karol Sabath
Zainteresowanych tym tematem zapraszamy do działu Antropogeneza
|