List
otrzymany 14 maja 2003
Witajcie!
Wspaniała strona.
Znalazłszy ją chcę zadać pytanie. Czy homo sapiens od początku był nagą małpą (co wydaje się mi mało prawdopodobne bo i dziś spotykany mocno owłosionych ludzi), czy i w wyniku czego straciliśmy futerko?
Ogon, narząd niużywany zanika, więc posiadanie jego jest nam zbędne ale dlaczego gatunek wyłoniony w epoce lodowców pozbawiony jest tak pożytecznej ochrony jak futro? Powinno ono zostać mieszkańcom strefy umiarkowanej i podbiegunowej, natomiast małpy żyjące w tropikalnej i pozwrotnikowej strefie posiadają gęste owłosienie. Proszę o wyjaśnienie tej kwestii.
Serdecznie pozdrawiam.
Danuta Rak
Nasza odpowiedź:
Nikłe owłosienie ciała (zresztą mamy mniej więcej tyle samo
cebulek włosowych co nasi małpi kuzyni, ale wyrasta z nich na
ciele tylko meszek krótkich włosków - stąd rynek na zabiegi i
środki depilacyjne!) jest wspólne dla całej ludzkości. Stąd
mozna przypuszczać, że zostało odziedziczone po wspólnym
przodku Homo sapiens. Ten zaś dopiero 100 tys. lat temu
wyszedł z Afryki na podbój innych kontynentów.
Nasza nieowłosiona skóra jest więc dziedzictwem milionów lat
ewolucji na równikowej sawannie, gdzie groziło nam przegrzanie.
W szczególności nasz wielki mózg jest narządem wytwarzającym
dużo ciepła, a bardzo wrażliwym na udar cieplny.
Dlatego mamy
na głowie "hełm korkowy" z włosów zatrymującyh powietrze i
tworzących osłonę termoizolacyjną przed bezpośrednim
nasłonecznieniem, a reszta powierzchni skóry służy do oddawania
ciepła (stąd także znacznie większa wydolność gruczołów
potowych niż u małp).
Chłodne tereny na przedpolu lodowca nasi przodkowie opanowali
dopiero znając ogień i korzystając ze skór zwierzęcych do
okrywania się. Jaskiniowcy byli myśliwymi i zdobywali skóry
przy okazji polowania na mięso, a z kości kromaniończycy robili
igły do szycia - "nićmi" były zapewne ścięgna i rzemienie.
Skądinąd mężczyźni rasy białej żyjący od tysięcy lat w chłodnym
klimacie Europy są nieco bardziej owłosieni (i mają obfitszy
zarost na twarzy) niż ludy tropikalne.
Widać jednak, że odzież silnie łagodziła selekcję na rzecz
powrotu futra... (Co ciekawe, zarost na twarzy - niechronionej
przez odzież paleolitycznych myśliwych smaganych mroźnym
wiatrem w pościgu za mamutami - to ewolucyjnie późny
wynalazek - szympansy ani goryle go nie mają).
Karol Sabath
Zainteresowanych tym tematem zapraszamy do działu Antropogeneza
|