pl.sci.biologia
Kolejny wątek rozpoczęty kreacjonistycznym spamem.
O różnicach natury filozoficznej i przeinaczeniach, wynikających z nieznajomości tego, o czym się pisze.
-
1 maja 2003 20:09
Darvin
Kazimierz Jodkowski, "Filozoficzna natura sporu
ewolucjonizm-kreacjonizm. Refleksje po lekturze tekstu Phillipa E.
Johnsona". http://creationism.org.pl/artykuly/KJodkowski4.php
Znany polski metodolog nauki komentuje tekst Phillipa Johnsona - "ojca
chrzestnego" ruchu inteligentnego projektu. Prof. Jodkowski zgadza się
z nim, że uczeni nie mogą funkcjonować bez jakiegoś filozoficznego
zaplecza, bez wstępnego rozumienia zarówno natury rzeczywistości, jak
i uprawianej przez siebie nauki. W przypadku teorii ewolucji - jak
dowodzi Autor na podstawie przykładu ewolucyjnego wyjaśnienia
przejścia gady-ptaki - takim filozoficznym fundamentem tej teorii jest
ontologiczny naturalizm: "I to właśnie twierdzenie - Boga nie ma, albo
nie działa w przyrodzie - jest twardym jądrem ewolucjonizmu. Twarde
jądro (jest to termin z metodologii naukowych programów badawczych
Imre Lakatosa) to taki zespół twierdzeń, którego uczony, będący
zwolennikiem danego programu badawczego, nigdy nie porzuci, nawet w
obliczu niezgodnych faktów". Co też możemy obserwować w wykonaniu
ewolucjonistów.
-
1 maja 2003 21:15
bazyli4
Użytkownik "Darvin" napisał w wiadomości
news:9no2bv8lvnin6ie5161osacphgihrn34ui@4ax.com...
> Znany polski metodolog nauki komentuje tekst Phillipa Johnsona - "ojca
> chrzestnego" ruchu inteligentnego projektu. Prof. Jodkowski zgadza się
> z nim, że uczeni nie mogą funkcjonować bez jakiegoś filozoficznego
> zaplecza, bez wstępnego rozumienia zarówno natury rzeczywistości, jak
> i uprawianej przez siebie nauki. W przypadku teorii ewolucji - jak
> dowodzi Autor na podstawie przykładu ewolucyjnego wyjaśnienia
> przejścia gady-ptaki - takim filozoficznym fundamentem tej teorii jest
> ontologiczny naturalizm: "I to właśnie twierdzenie - Boga nie ma, albo
> nie działa w przyrodzie - jest twardym jądrem ewolucjonizmu. Twarde
> jądro (jest to termin z metodologii naukowych programów badawczych
> Imre Lakatosa) to taki zespół twierdzeń, którego uczony, będący
> zwolennikiem danego programu badawczego, nigdy nie porzuci, nawet w
> obliczu niezgodnych faktów". Co też możemy obserwować w wykonaniu
> ewolucjonistów.
I wszystko byłoby w porządku, żeby jeden z drugim tego Lakatosa
dokładnie przeczytał. Inaczej argument o istnieniu twardego jądra w
postaci "Boga nie ma" w odniesieniu do ewolucjonizmu to blamaż straszny.
Większość nie rozumiejących ewolucjonizmu jest w stanie przekonać się do
hipotezy, że wprowadzenie Boga wytyczy kierunek badań
ewolucjonistycznych, ale jest w błędzie, skoro teza, że ewolucja dlatego
tak a nie inaczej wygląda, gdyż Bóg tak a nie inaczej chce, jest dosyć
trudna do utrzymania na polu nauki ze względu na niemożliwość
prowadzenia badań w tym kierunku. Polecam jednak dokładne przeczytanie
tekstów Lakatosa, Toulmina, Laudana i Amsterdamskiego... może się nieco
w łebkach rozświetli...
Pzdr
Paweł
-
2 maja 2003 11:44 Volland
Użytkownik "Darvin" napisał w wiadomości
Wiesz panie Zabiełło.. przypominasz mi mojego ulubionego dresiarza który
prawi "na co mi rozum kiedy mam dres".. podstawiając za dres wiarę w twoje
urojenia.....
Nie potrafisz ani merytorycznie dyskutować, ani też odpierać argumentów
dowodząc w ten sposób swej funkcjonalnej głupoty... ale przecież z głupotą
nikt nie wygra. Zachowujesz się jak bokser, który po nokaucie nie chce
opuścić ringu...
Volland.
-
2 maja 2003 15:46 tdrk
> Znany polski metodolog nauki komentuje tekst Phillipa Johnsona - "ojca
> chrzestnego" ruchu inteligentnego projektu. Prof. Jodkowski zgadza się
> z nim, że uczeni nie mogą funkcjonować bez jakiegoś filozoficznego
> zaplecza, bez wstępnego rozumienia zarówno natury rzeczywistości, jak
> i uprawianej przez siebie nauki.
Nauka ma za cel poznanie. Sama w sobie moze byc filozofia. Wiele "wstepnych
rozumien" okazalo sie mniejsza lub wieksza bzdura wiec po co na samym
poczatku budowac sobie mylny obraz swiata na podstawie jakichs z sufitu
wzietych twierdzen.
>W przypadku teorii ewolucji - jak
> dowodzi Autor na podstawie przykładu ewolucyjnego wyjaśnienia
> przejścia gady-ptaki - takim filozoficznym fundamentem tej teorii jest
> ontologiczny naturalizm: "I to właśnie twierdzenie - Boga nie ma, albo
> nie działa w przyrodzie - jest twardym jądrem ewolucjonizmu. Twarde
> jądro (jest to termin z metodologii naukowych programów badawczych
> Imre Lakatosa) to taki zespół twierdzeń, którego uczony, będący
> zwolennikiem danego programu badawczego, nigdy nie porzuci, nawet w
> obliczu niezgodnych faktów". Co też możemy obserwować w wykonaniu
> ewolucjonistów.
>
Ja bym stwierdzil, ze mozemy to obserwowac w przypadku kreacjonistow. Nadal
trzymacie sie teorii, ktora umarla i od czasu do czasu probujecie ja
reanimowac, z marnymi skutkami zreszta.
Jesli bylby jakis naukowy, silny dowod istnienia Boga, to mozna by sie na
nim opierac. Ale nie ma takiego. Wiara to nie wszystko, potrzebne sa jeszcze
fakty.
-
2 maja 2003 17:18 Jacek Maciejewski
tdrk naskrobał:
> Jesli bylby jakis naukowy, silny dowod istnienia Boga, to mozna
> by sie na nim opierac. Ale nie ma takiego. Wiara to nie
> wszystko, potrzebne sa jeszcze fakty.
>
Istnienie wszystkiego jest niezłą przesłanką ;) Co ty na to?
--
Jacek
-
2 maja 2003 17:50 tdrk
>
> Istnienie wszystkiego jest niezłą przesłanką ;) Co ty na to?
>
Bo ja wiem, jak bedziemy wiedziec JAK to wszystko powstalo to moze bedziemy
znali odpowiedz. Z tego co wiemy najbardziej prawdopodobne jest, ze wszytko
powstalo samoistnie. A kto pociagal za sznurki i czy wogole one sa to na
razie tylko kwestia wiary.
-
3 maja 2003 15:26 Jacek Maciejewski
tdrk naskrobał:
> A kto pociagal za sznurki i czy wogole one sa to na
> razie tylko kwestia wiary.
>
No właśnie. Chyba nic pond to nie da się na razie sensownie
powiedzieć. Krótko mówiąc, poszerzajmy wiedzę. Wiara to droga na
skróty, a kto na skróty chodzi ten wiadomo, w domku nie nocuje ;)
--
Jacek
|