pl.soc.religia
Najciekawszy jest chyba pierwszy list, zasługujący wręcz na miano mini - eseju o ewolucji i ewolucjonistach.
-
2 maja 2003 19:51 bazyli4
No, to jedziemy z tym koksem. Jako że Darvin nam się ostatnio i to na
kilku grupach na raz ujawnił i ignorancją swoją jednych śmiesząc, innych
strasząc, jeszcze innych zainteresowania ku psychiatrii zwracając -
kilka tekstów za Powszechną Encyklopedią Filozofii KUL zasyłam,
zaznaczając przytem, iże skaner spsowawszy, ręczna robota mnie czeka:
EWOLUCJA
łac. evolutio - rozwijanie, od: evolvere - wytoczyć, rozwijać
Wyłanianie się czegoś, co wcześniej już istniało w postaci zwiniętej,
ścieśnionej, niedostrzegalnej; przynoszący nowość proces zmian układów
określonej kategorii, istniejących realnie bądź intencjonalnie; dokonuje
się on na różnych poziomach rzeczywistości, w okresach czasu znacznie
przekraczających średnie trwanie pojedynczego układu danej kategorii.
Mimo że zachodzące zmiany w krótkich odcinkach czasu mogą być
nieznaczne i wydawać się chaotyczne, to jeśli dokona się ich
dostatecznie wiele (co zazwyczaj odpowiada długim, z ludzkiego punktu
widzenia, przedziałom czasu lub zajdą w bardzo liczebnych zbiorowiskach
układów), da się stwierdzić coraz dalsze odchodzenie od stanów
poprzednich.
Znaczenie terminu "ewolucja" zmieniało się zależnie od osiąganego
stopnia i zakresu wiedzy przyrodniczej, metodologicznej oraz od
filozoficznej refleksji nad nimi. Pierwotnie terminem tym określano
zmiany zachodzące stopniowo (gradualizm), podobne do tych, jakie
zachodzą podczas rozwijania się kwiatu z pączka czy podczas rozwoju
zarodka.
Proces ewolucji może przebiegać wzdłuż jednego tylko toru, jak ma to
miejsce w przypadku zmian pojedynczego wielkoskalowego układu (np.
gwiazdy, powierzchni Ziemi) czy nawet jakiejś grupy osobników
określonego gatunku istot żywych (ewolucja filetyczna). Zwykle jednak
zachodzi on poprzez tory rozgałęziające się, dające w rezultacie dwa lub
więcej szeregów dokonujących się przekształceń (ewolucja dywergentna),
jak ma to zazwyczaj miejsce w przypadku zbiorowisk organizmów należących
do określonego gatunku (specjacja). Ta druga sytuacja zachodzi
najczęściej w dostatecznie liczebnych zbiorowiskach układów początkowo
podobnych do siebie, lecz znajdujących się w różnych warunkach
środowiska. W rozwiązaniach niektórych układów równań lub w układach
rzeczywistych, rządzonych przez te prawa, również mogą dokonywać się
jednokierunkowe zmiany przebiegające według jednego toru, bezustannie
zmierzając ku nowym wartościom czy stanom, albo zmiany dążące do jakiejś
wartości lub stanu granicznego (atraktory), albo ciągi te mogą rozwidlać
się (bifurkacje).
Przekraczanie przez procesy ewolucji czasu trwania pojedynczego układu
odróżnia je od procesów rozwojowych lub degeneracyjnych
charakterystycznych dla zmian kierunkowych dokonujących się w
pojedynczych układach obdarzonych życiem lub w układach zdolnych do
samoorganizacji (rozróżnienie to nie zawsze jest respektowane). Terminu
"ewolucja" używa się także w odniesieniu do układów giga- i
megaskopowych, których zmiany dokonują się zgodnie z prawami przyrody w
długich okresach czasu albo takich, których istnienie znacznie
przekracza średni okres życia ludzkiego, jak np.: wszechświat,
galaktyki, gwiazdy, język czy kultura. Podobnie przedstawia się sprawa z
poziomem rzeczywistości rządzonym prawami fizyki kwantowej.
Do zmian o charakterze ewolucji nie można zaliczyć ani zmian
regularnych (np. cyklicznych), ani chaotycznych, utrzymujących układ czy
zbiór układów w takim samym stanie, tak że jego zmiany w każdym
kierunku, jeśli dokonują się w odpowiednio długich okresach czasu, są
jednakowo prawdopodobne. Nie będą takimi też zmiany co prawda
kierunkowe, ale dokonujące się w wyniku wymuszania przez układ
zewnętrzny poprzez oddziaływania fizyczne lub chemiczne, czy też zadany
przez istotę rozumną ściśle zdeterminowany program tych zmian.
Procesom ewolucji przypisuje się jedną lub więcej spośród następujących
charakterystyk, przy czym w różnych ujęciach tego procesu niektóre z
nich wykluczają się:
1) genetyczne powiązanie pomiędzy układami poprzednich pokoleń i pokoleń
następujących po nich (dziedziczność)
2) możliwość ustalenia uporządkowanego szeregu przemian, jakiemu
podlegają zmiany dokonujące się w odpowiednio długim dystansie czasu
(prawidłowość)
3) zwiększające się dostosowanie układów do warunków otoczenia
(przystosowawczość)
4) wyłanianie nowości, a więc pojawianie się układów, własności lub
stanów wcześniej nie istniejących (kreatywność)
5) spontaniczne zmierzanie ku wyższej złożoności (samoorganizowanie)
6) małe prawdopodobieństwo powtórzenia się pełnej konfiguracji stanów
wcześniej istniejących (nieodwracalność)
7) brak z góry wyznaczonego celu (nieteleologiczność)
8) niemożliwość dokładnego przewidywania stanów przyszłych (determinizm
statystyczny), a w przypadku układów bardzo złożonych (cechujących się
niezwykle silnym uzależnieniem ich stanu od znikomych nawet zmian
charakterystyk wewnętrznych i czynników otoczenia), czy też dużych
dystansów czasu, w jakich dokonują się ich przemiany - całkowita
niemożliwość przewidzenia ich stanów (indeterminizm)
9) niezależność od zewnętrznego czynnika inteligentnego - człowieka lub
czynników pozaświatowych (naturalność).
Ewolucję można rozumieć jako proces obejmujący całą rzeczywistość (np.
P. Teilhard de Chardin) lub określony jej fragment (materia żywa - H.
Bergson). Można też rozumieć ją wąsko, uwzględniając określoną własność,
typ procesu (np. ewolucja sposobów przemieszczania się zwierząt) lub
kategorię bytów (nieożywionych, ożywionych, psychicznych, poznawczych,
duchowych, społecznych oraz intencjonalnych). Najlepiej poznanym typem
ewolucji jest ewolucja świata żywego, która często spełnia rolę modelu
ewolucji w innych dziedzinach rzeczywistości. Zmiany o charakterze
ewolucyjnym można także stwierdzić w wytworach zależnych od ludzkiej
psychiki, świadomości i ducha, jak zwyczaje, ubiór, język, gałęzie
wiedzy (np. ewolucja fizyki, kosmologii), ustroje państwowe.
Swoistym typem ewolucji (nawet prostego układu formalnego), mogącej się
dokonywać przez powtórzenia obliczeń wg schematu wyznaczonego przez
określoną strukturę równania matematycznego, może być wyłanianie się
coraz głębszych poziomów struktur "samopodobnych" (tzw. fraktali), o
niepełnej wymiarowości, charakteryzujących się dowolnie wielką
szczegółowością. Znikome nawet zmiany składowych niektórych typów takich
równań mogą prowadzić do znacznych globalnych zmian wyłaniających się
struktur. Choć trwają dyskusje, czy w rzeczywistych układach realizują
się zależności, którym ściśle odpowiadałyby struktury fraktalne, bierze
się pod uwagę taką możliwość w odniesieniu do układów żywych. W związku
z tym zachodzące w czasie ich przemiany proponuje się uznać za kolejne
akty wyłaniania się szczegółów struktury już w tych układach wcześniej
potencjalnie obecnych. Taki sposób widzenia zmian organizmów jest daleki
od darwinowskiego: obszar kontrastu rozciąga się od podstawowych
mechanizmów powstawania nowości do wypadowego kierunku zmian. W
przypadku darwinowskim - jakościowe i ilościowe zmiany genów zachodzą
przypadkowo i są poddawane oddziaływaniu środowiska przez selekcję; w
przypadku fraktalności - ujawniające się struktury są manifestacją planu
wpisanego pod postacią zadanej formuły i warunków początkowych, nie ma
więc żadnego sprzężenia pomiędzy środowiskiem a "rozpakowującym się"
fraktalem. Kierunek zachodzących zmian bioukładów w koncepcjach
darwinowskich jest w znacznym stopniu zależny od oddziaływań środowiska
(mutacje, rekombinacje i selekcja), podczas gdy przemiany niektórych
typów struktur fraktalnych mogą być subtelnie uzależnione tylko od
zadanych warunków początkowych.
Wielu filozofujących badaczy, zwł. uprawiających fizykę lub chemię
teoretyczną wyraża pogląd, iż ewolucja wszechświata polega na -
zachodzących zgodnie z prawami przyrody i wskutek zaistnienia pewnych
warunków początkowych - bezustannych zmianach jego elementów, w trakcie
których dokonują się różnego rodzaju, i na wielu poziomach, procesy
samoorganizacji. Wykazuje się, że w odpowiednich warunkach (np. przy
dostatecznie wysokich natężeniach strumienia przepływającej przez układ
energii cieplnej) w jakimś zbiorowisku początkowo zupełnie chaotycznie
poruszających się cząstek mogą następować procesy samoorganizacji,
stwarzające w nim nowe struktury: mogą wyłaniać się nowe, mniej
prawdopodobne konfiguracje cząstek i związane z tym nowe własności
układu. W rozpatrywaniu fizykochemicznej ewolucji układów uwzględnia się
też udział procesów autokatalitycznych, czyli ich przyspieszania wskutek
pojawiania się ich produktów. Te mechanizmy samoorganizacji układów
nieożywionych wydają się nie podlegać ustalonej w XIX w. Zasadzie
spontanicznego zmierzania zamkniętych układów fizycznych do stanów
bardziej prawdopodobnych, tj. do stanów coraz większej równowagi
termodynamicznej (zasada wzrostu entropii), w drugiej poł. XX w.
Teoretycznie i doświadczalnie wykazano jednak, że w układach otwartych
znajdujących się w stanach dalekich od wspomnianej równowagi nie jest
ona łamana, zachodzą bowiem tylko lokalne spadki entropii, a stany mniej
prawdopodobne osiągane są za cenę jej wzrostu w otoczeniu (termodynamika
procesów nierównowagowych - I. Prigogine). Zjawiska tego rodzaju bierze
się pod uwagę jako mogące mieć istotne znaczenie w powstaniu pierwszych
układów żyjących z materiałów abiotycznych.
Najlepiej przebadanym i wciąż przynoszącym nową wiedze typem ewolucji
jest ewolucja istot żyjących; rozumie się przez nią wszelkie przemiany
własności organizmów (wewnętrznych i zewnętrznych struktur oraz funkcji
i zachowania), pozostających ze sobą w bliższym lub dalszym genetycznym
związku, dokonujące się od prawie czterech mld lat na Ziemi - na różnych
jej obszarach w niepowtarzalnych dla tych obszarów warunkach. Ich
rezultatem jest minione i obecne bogactwo gatunków oraz ich
rozmieszczenie na Ziemi. Ewolucja dokonująca się w dziedzinie świata
żywego nosi miano filogenezy. Jest ona urzeczywistnionym (i ciągle
urzeczywistnianym) przez przyrodę procesem zmian świata żywego z grup
już wcześniej istniejących: towarzyszy temu zanikanie (wymieranie)
innych grup współistniejących.
Na temat mechanizmów przemian ewolucji świata żywego toczą się ożywione
dyskusje. Uczestników dyskusji można podzielić na zwolenników (tych jest
niewielu) jednego czynnika odgrywającego istotną rolę oraz na tych,
którzy biorą pod uwagę wiele czynników. Pierwsi głoszą że czynnikiem
decydującym były wyłącznie:
a) zmiany w środowisku
b) wrodzona materii żywej dążność do samodoskonalenia
c) długotrwałe zmiany sposobu zachowania się organizmu, będące reakcją
na zmiany w otoczeniu
d) skłonność materii żywej do podążania ściśle określonymi torami zmian
(ortogeneza)
e) czysto przypadkowe zmiany dziedzicznych własności organizmów
(mutacjonizm)
f) dobór naturalny (selekcjonizm).
Do drugiej grupy zaliczyć można tych, którzy brali pod uwagę łączne
działanie niektórych spośród tych czynników. Standardowym obecnie
ujęciem jest tzw. teoria syntetyczna ewolucji, uwzględniająca czynniki
grup: a, e, f oraz inne, jak przypadkowe zmiany układu genetycznego
skupisk organizmów czy różne formy izolacji rozrodczej. Za szczególną
odmianę teorii syntetycznej można uznać tzw. teorię ustalonych stanów
równowagi, w której - wbrew gradualizmowi większości zwolenników teorii
syntetycznej - przyjmuje się, iż tempo procesów ewolucji jest zmienne:
długotrwałe okresy stanów względnie trwałej równowagi oddzielają
stosunkowo krótkotrwałe okresy szybkich przemian organizmów. Zasadniczą
rolę w teorii syntetycznej odgrywają dwie dziedziny przyrodoznawstwa:
genetyka populacyjna oraz ekologia. Stanowią one na przełomie XX i XXI
w. Rdzeń nauki o ewolucji biologicznej.
Mechanizmy zmian ewolucji nie są identyczne w układach różnej natury i
znajdujących się na różnych poziomach organizacji, choć podejmuje się
próby wskazania jednego, wszechogarniającego mechanizmu. Najczęściej ma
on postać darwinowską, tj. taką, gdzie elementami zasadniczymi jest
dobór naturalny i bogate liczebnie zbiorowiska układów spośród których
niewielka część różni się nieco od tych, z jakich same powstały. W
rozpatrywaniu ewolucji wszechświata jako największego układu powiązanego
w całość fizycznymi oddziaływaniami, w poszczególnych fazach jego
ewolucji decydujące znaczenie przypisuje się prawidłowym przemianom
dokonującym się zgodnie z prawami fizyki (w tym mechaniki kwantowej)
oraz selekcji naturalnej. Zgodnie z tym schematem obecnie istniejący
wszechświat byłby skutkiem selekcji, jaka rozegrała się na
współistniejących różnych postaciach wszechświata. Później, po zajściu
wielu pośrednich przekształceń materii, podlegających prawom fizyki,
jak: synteza atomów różnych pierwiastków, powstanie cząstek organicznych
i nieorganicznych, dobór dokonywał się na ich zbiorowiskach. Doprowadził
on do powstania układów makromolekularnych, zdolnych do samoreprodukcji,
stale zresztą selekcjonowanych przez środowisko. Kolejnymi etapami
ewolucji było powstanie populacji pierwszych komórek i wielu typów
organizmów wielokomórkowych. Ze względu na coraz bardziej zaawansowaną
różnorodność ich wyglądu zewnętrznego i budowy wewnętrznej oraz
zróżnicowanie funkcji życiowych - daje się ono porządkować w
rozgałęziające się struktury (taksonomia) będące odzwierciedleniem
historii rodowej (genealogii, filogenezy) różnych typów organizacyjnych
istot żywych.
Współczesne ujęcie mechanizmu darwinowskiego sprowadza się do
przyjmowania dobrze wspartej danymi empirycznymi tezy, iż reprodukcja
dokonuje się ze znikomymi zazwyczaj odchyleniami od wzorca
rodzicielskiego. Dzieje się tak za sprawą mutacji i rekombinacji
dokonujących się w komórkach rozrodczych. Pojawia się więc w osobnikach
następnego pokolenia pewna "pula zmienności"; może ona polegać na
pojawieniu się nie istniejących dotąd własności układów, zaniku lub
osłabieniu niektórych lub pojawieniu się nowych kompozycji ich
własności. Daje to podstawę do działania tzw. selekcji naturalnej. W
przypadku organizmów wyższych dużą rolę może odgrywać aktywny wybór
przez samca lub samice partnera rozrodu. Czynnikiem rozstrzygającym bywa
tu wykazana siła, waleczność, wytrwałość, spryt, opiekuńczość wobec
partnera i potomstwa. W rezultacie takiego rodzaju interakcji pomiędzy
organizmami a środowiskiem następuje z jednej strony ograniczenie
zakresu wygenerowanej zmienności, a drugiej - nadanie kierunku zmianom
układów. Ta interakcja z otoczeniem obejmuje zarówno układy zmienione,
jak tez te, w których nie pojawiły się zmiany. W jej wyniku ujawniają
się nowe własności (choć nie zawsze musza się ujawniać - mutacje
obojętne przystosowawczo), zmieniające szanse pozostawienia potomstwa
zawierającego zmodyfikowane zespoły wyznaczników posiadanych cech (tzw.
genotypy). Jeśli całe te zespoły, znajdujące się w określonych
osobnikach, wygenerują więcej swych kopii (potomków), niż osobniki
będące bardziej wiernymi kopiami bezpośrednich swych przodków to w nowym
pokoleniu zwiększy się częstotliwość występowania zespołów zawierających
wyznaczniki tych cech. Trzeba je uznać za korzystne. Jeśli natomiast
spontanicznie powstałe zmiany spowodują, że wydajniej reprodukować się
będą osobniki, które otrzymały niezmienione zestawy wyznaczników cech -
następować będzie eliminacja osobników zmienionych. Zależnie od układu
okoliczności może to następować bardzo szybko albo rozciągać się na
wiele pokoleń.
W ramach ujęć darwinowskich toczą się dyskusje m. On.: wyłączności tego
mechanizmu (wskazuje się, że ewolucja może dokonywać się także przy
udziale zmian, które są obojętne przystosowawczo), znaczenia zakresu
zmienności ujawniającej się na poszczególnych etapach, a więc czy
ewolucja jest wyłącznie procesem sumowania się w poszczególnych liniach
rozwojowych niewielkich zmian, czy też istotną nowość wnoszą wielkie
skoki własności organizmów (saltacjonizm).
Ważnym zagadnieniem jest tempo ewolucji. Ogólnie ujmując, zależy ono od
natury ewoluujących układów oraz od mechanizmów urzeczywistniających
przemiany. W koncepcjach gradualistycznych przyjmuje się, że tempo to
jest wyznaczane przez wydajność procesów wnoszących zmiany, skuteczność
nieprzypadkowej eliminacji oraz trwałość barier uniemożliwiających
cofanie się skutków dokonanej selekcji. W koncepcjach
saltacjonistycznych, które nie uwzględniają zawartej w materii żywej
skłonności do kierunkowych zmian, przyjmuje się szczęśliwy przypadek za
główny mechanizm doprowadzający do istotnych zmian, jak ma to miejsce
np. w przypadku koncepcji przyjmujących zachodzenie mutacji o znacznym
zasięgu, których rezultatem byłoby pojawienie się tzw. obiecujących
potworków (R. B. Goldschmidt). Choć propozycja ta ma obecnie znaczenie
tylko historyczne, uznaniem cieszy się hipoteza pośrednia pomiędzy
saltacjonizmem a gradualizmem, wskazująca na możliwość zachodzenia
ewolucji świata żywego poprzez stosunkowo szybkie (tj. dokonujące się w
skali tysiącleci i dziesiątek tysięcy lat) "przejścia" postaci i
własności organizmów pomiędzy różniącymi się od siebie stanami równowagi
ustalonej (S. J. Gould, N. Eldrege).
Inny zasadniczy sposób zmian ewolucji przedstawiają koncepcje o
charakterze lamarkowskim, w których przypisuje się znaczenie jednej lub
dwu spośród trzech składowych mechanizmu ewolucji zaproponowanych przez
J. B. Lamarcka. Wskazał on, że istoty żyjące znacznie modyfikują swój
wygląd i własności w miarę upływu czasu, gdyż:
a) materię żywa cechuje spontaniczna dążność ku wyższym poziomom
zorganizowania
b) organizmy są obdarzone zdolnością do przystosowawczej odpowiedzi na
zmiany zachodzące w otoczeniu
c) zdolne są one do przekazywania potomstwu wszystkich cech swojego
ciała, włącznie z tymi, jakie uzyskały w ciągu swego życia.
Ten mechanizm przemian świata żywego, a zwł. dziedziczenie cech
nabytych, uznawany jest obecnie za mało wiarygodny.
Ewolucja wszechświata dzieli się na fazy (czasem zachodzące na siebie):
kosmiczną, przedbiotyczną (przedbiologiczną), biotyczną (biologiczną),
kulturową. Szczególnie trudny i żywo dyskutowany jest problem
ewolucyjnego powstania i zmian człowieka - jego psychiki, świadomości i
ducha. Rozwój informatyki w XX w. Dostarczył wydajnych narzędzi
umożliwiających nie tylko modelowanie procesów ewolucyjnych w
odniesieniu do układów rozmaitych kategorii, lecz także stosowanie
algorytmów skonstruowanych najczęściej wg odpowiednio uogólnionych zasad
darwinowskiej teorii ewolucji, a także rozwiązywanie przy ich
zastosowaniu problemów teoretycznych i technicznych (np. sztuczne życie,
sztuczna inteligencja)..
A napisał to wszystko Józef ZON.
Pzdr
Paweł
-
3 maja 2003 12:50 Marcin Majchrzak
Użytkownik bazyli4 w wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:b8ub6r$8u8$1@nemesis.news.tpi.pl...
> No, to jedziemy z tym koksem. Jako że Darvin nam się ostatnio i to na
> kilku grupach na raz ujawnił
Toż to przecież sam Jarek Zabiełło.
pzdr
Marcin Majchrzak
-
3 maja 2003 14:03 bazyli4
Użytkownik "Marcin Majchrzak" napisał
w wiadomości news:b90738$9f$1@news.onet.pl...
> Toż to przecież sam Jarek Zabiełło.
No tosh właśnie o nim w rozmowie z jednym z kreacjonistów działających
po cichu na mojej uczelni, wyraził się tenże... ach...Zabiełło... ten
więcej szkody jak pożytku sprawie przynosi :->>>
Pzdr
Paweł
PS Ale widać coś innego poczytał, bo od innej strony atakuje... zaczyna
mi przypominać psa chcącego nalać do beczki... z dwunastu stron już
podchodził, ale mu się wydaje że jeszcze wiele stron do podejścia
została... biedaczynie w końcu pęcherz pęknie :-(
|